Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TFI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą TFI. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 kwietnia 2013

Droga ku 6 zer na koncie - trzy lata od jej rozpoczęcia, podsumowanie

Minęło trzy lata od czasu kiedy postanowiłem sobie za cel dojście do miliona, a później do uzyskania wolności finansowej.
Rozpoczynałem z kwotą 6150 złotych. Przez ten czas inwestowałem w różne formy inwestycji. Na początek rachunki oszczędnościowe (bez belki), obligacje, fundusze inwestycyjne, złoto, srebro i akcje.
Na mojej drodze zdarzały się różne nieprzewidziane problemy. Jak na większości dróg w Polsce tak i na mojej pojawiały się koleiny, wyboje i katastrofy.
Rozbity samochód, uszkodzony dach przez który topniejący śnieg dostał się do mieszkania, czy choroby żony i dzieci.

sobota, 11 sierpnia 2012

Bezpieczeństwo naszych oszczędności - inne spojrzenie na aferę Amber Gold

Od jakiegoś czasu wciąż w mediach czy na blogach można usłyszeć o firmach określanych jako parabanki. Klienci Amber Gold czy Finroyal czują się oszukani, a niektórzy mają pretensje do państwa, że pozwala na funkcjonowanie takich firm.
Media zwracają uwagę, że podejrzane firmy znajdują się na liście KNF i to powinno być wyznacznikiem dla klientów podejmujących decyzję o powierzaniu im pieniędzy.
Tylko ja się zastanawiam, a co daje nam to, że dana firma jest pod nadzorem KNF'u?

Inwestowanie na giełdzie również może doprowadzić do bankructwa. Wiedzą o tym ci co kupili akcje np. DSS, PBG, Bomi, itd.

wtorek, 17 lipca 2012

Zakup złota i reaktywacja 35k w portfelu

Na giełdzie spadki, choć przy niskich obrotach. Wyceny funduszy akcji czy tych bezpiecznych również zniżkują, a niektóre TFI zawieszają możliwość umarzania czy odkupienia jednostek lub też wartość ich jednostek spada.
Postanowiłem więc zainwestować w złoto. Co prawda kupiłem tylko 1 uncjową sztabkę ale dzięki temu moje zaangażowanie w metale szlachetne dość znacznie wzrosło. W moim portfelu znajduje się już srebro -monety Srebrny Amerykański Orzeł - więc to kolejny krok do inwestycji alternatywnych.

niedziela, 10 czerwca 2012

Portfel po maju - podsumowanie stanu posiadania

Minął niezbyt udany miesiąc dla posiadaczy akcji czy jednostek funduszy inwestycyjnych. Ponieważ ja większość swoich pieniędzy mam zainwestowane w ryzykowne aktywa, maj i w moim portfelu zrobił spustoszenie.
Jednak nie ma się co załamywać. Czerwiec może okazać się gorszy. Jak już pisałem początek miesiąca okazał się zarówno fatalny jeśli chodzi o giełdę ale również i o życie prywatne.

środa, 6 czerwca 2012

Umorzyłem jednostki w funduszach inwestycyjnych

Po wczorajszej ucieczce z giełdy i pozbyciu się wszystkich akcji, dziś przyszła kolej na wycofanie pieniędzy zainwestowanych w funduszach inwestycyjnych. Co prawda dziś nastąpił znaczny wzrost cen akcji na gpw i mogę mieć lekką gorycz, że sprzedałem wczoraj akcje, a nie dzisiaj
Ale przynajmniej z umorzeniem jednostek w TFI się wstrzeliłem.
Decyzję podjąłem obserwując to co dzieje się z funduszami inwestycyjnymi. Coraz częściej widać, że spadki wartości jednostek funduszy inwestycyjnych, dotykają funduszy zarówno tych akcyjnych jak i tych "bezpiecznych" - tylko z nazwy. Okazuje się, że fundusze zainwestowały w akcje, obligacje spółki PBG, która jak wiemy chce upadłości.

niedziela, 6 maja 2012

Kwiecień przeszedł do historii, a w portfelu przybywa pieniędzy

Po długim weekendzie pora na rozgrzewkę, przed ciężkim tygodniem pracy, zaktualizować swój portfel. W kwietniu udało się dołożyć trochę pieniędzy, a to za sprawą zwrotu podatku, który to łaskawie przelał mi urząd skarbowy na konto. Co prawda zwrot był większy ale na weekend majowy trzeba było odświeżyć letnią garderobę i zatankować do pełna samochód - nie pamiętam kiedy ostatnio miałem pełen bak.
Ale do rzeczy.
Zmiana w porównaniu z poprzednim miesiącem przedstawia się następująco

piątek, 13 kwietnia 2012

Aktualizacja portfela po marcu

Po świątecznej depresji postanowiłem się jednak przemóc i co nieco zaktualizować swój portfel. W marcu nie udało mi się nic odłożyć. Przede wszystkim miał na to wpływ bardzo duży rachunek za gaz. Mrozy spowodowały znaczne zużycie gazu i nie byłem przygotowany aż na taki wydatek.
Zmiana w porównaniu z poprzednim miesiącem przedstawia się następująco

wtorek, 21 lutego 2012

Odkładanie na przyszłość dziecka

Gdy po raz pierwszy zostałem ojcem, postanowiłem zabezpieczyć przyszłość swojego dziecka poprzez inwestowanie pieniędzy. Do realizacji tego celu założyłem plan systematycznego oszczędzania w towarzystwie funduszy inwestycyjnych. W tamtych czasach moja świadomość inwestycyjna była dość niska dlatego też nie rozumiałem na jakich zasadach działają fundusze inwestycyjne, a dokładniej opłaty za ich zarządzanie. Okazało się, że niezależnie od tego czy wartość jednostek funduszu rośnie czy maleje opłaty są pobierane na takim samym poziomie. Dlatego też postanowiłem pieniądze zgromadzone w planie systematycznego oszczędzania przelać na swój rachunek maklerski w formie IKE.
Poza uniknięciem opłat za zarządzanie liczę na wyższy zwrot z tej formy inwestycji.

poniedziałek, 6 lutego 2012

Efekt stycznia i jego wpływ na wartość portfela - pierwsze podsumowanie w 2012 roku

Pora więc wziąć się do roboty i podsumować styczeń. Mróz daje się we znaki co wpływa znacznie na utratę wartości mojego portfela, zarówno zwiększone rachunki na ogrzewanie, jak i większe zużycie paliwa. Niestety trzeba dziecko zawozić do szkoły.

Ale styczeń przyniósł też tak zwany efekt stycznia na giełdzie, dzięki czemu wreszcie coś urosło na koncie maklerskim w formie IKE. Wzrosty na giełdzie sprawiły, że pieniądze zainwestowane w akcje jak i fundusz dynamicznych spółek, wypracowały zysk.
Tak to wygląda w porównaniu z zeszłym miesiącem


Aktualny skład portfela przedstawia się w sposób następujący

sobota, 4 lutego 2012

Nowa pozycja w portfelu PZU Polonez


W związku z tym, iż coraz więcej pieniędzy zarabiam dzięki prowadzeniu stron/blogów, postanowiłem te pieniądze zainwestować.
Ponieważ są to póki co drobne kwoty, inwestowanie ich w jakiś dochodowy biznes nie ma sensu. Dlatego też zdecydowałem się powierzyć je funduszom inwestycyjnym. Mój wybór padł na PZU Polonez. Będę tam wpłacał wszystkie zarobione pieniądze np. z reklam aby po pierwsze mieć świadomość ile udało mi się zdobyć dodatkowych funduszy, a po drugie żeby procentowały i nie były wrzucane do ogólnego portfela inwestycyjnego.
Tak więc w styczniu wpłaciłem 200zł. Zobaczymy jaką stopę zwrotu przyniesie mi ta inwestycja i jak sprawdzi się idea procentu składanego jak i systematycznych wpłat do funduszy.

środa, 4 stycznia 2012

Podsumowanie grudnia - brak śniegu i rajdu św. Mikołaja

Grudzień minął bez śniegu i niestety bez rajdu św. Mikołaja, na który liczyłem.
Ale cóż, trzeba żyć dalej i wierzyć, że w końcu giełdy zaczną rosnąć, przynajmniej w pierwszym kwartale.
W grudniu udało się dorzucić trochę pieniędzy do portfela blogowego.
W listopadzie podjąłem decyzję o wyjściu z giełdy, a w grudniu na nią wróciłem.
Kupiłem akcje PKOBP
Wycofałem pieniądze z funduszu akcji BPHTFI i postanowiłem je zainwestować na giełdzie, zmieniając nieco ich przeznaczenie. Mają w przyszłości pomóc przy wydatkach na dzieci, a nie służyć im jako zabezpieczenie.

wtorek, 3 stycznia 2012

Pieniądze na przyszłość dziecka inwestuję w swoją emeryturę

No może nie do końca.
Zgodnie z moimi przemyśleniami na temat inwestowania poprzez Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, postanowiłem umorzyć jednostki w BPHTFI Akcji. Pieniądze gromadzone w tym funduszu były inwestowane z myślą o zabezpieczeniu przyszłości dzieci. Jednak marne wyniki tfi jak również obciążanie mnie opłatami niezależnie od tego czy zarządzający zarobili czy stracili skłoniły mnie do podjęcia decyzji o zakończeniu przygody z tym funduszem.

Tak więc Plan Systematycznego Oszczędzania, który założyłem dziecku, w tfi wziął w łeb. Zastanawiałem się gdzie ulokować te pieniądze i postanowiłem przelać je na swoje konto IKE. Liczę, że na akcjach zarobię więcej niż poprzez tfi. Gdy za kilkanaście lat będą potrzebne pieniądze dla dzieci to mam nadzieję, że nawet po opłaceniu podatku od zysków będę cieszył się wyższą stopą zwrotu niż ci, którzy powierzą swe środki funduszom inwestycyjnym.
Tak więc jutro wybieram się na zakupy akcji na GPW. Zostaje tylko wybrać odpowiednie spółki i cieszyć się z zysków :)

piątek, 2 grudnia 2011

Listopad - brak deszczu ale ciemnych chmur nad rynkami było pełno

Listopad za nami. W kraju susza, brak śniegu wstrzymuje sezon narciarski, a giełdy zaliczają wzloty i upadki. Wszyscy czekają na to co zrobią politycy jakby zapomnieli, że jeśli chodzi o gospodarkę i finanse to właśnie polityka im nie służy.
Ale przejdźmy do podsumowania moich inwestycji. Udało się znów co nieco dorzucić trochę pieniędzy do portfela blogowego.
Miesiąc był bardzo dla mnie pracowity. Wszystko co związane z kredytem hipotecznym, remontem, a wcześniej sprawami spadkowymi, udało się załatwić. Teraz wiem co to posiadać kredyt hipoteczny choć nie rozumiem docinków pewnej liczby osób, które w komentarzach pytają czy jadłem na śniadanie pasztetową (oczywiście je kasuję).
Kredyt spłaca się "sam", czyli raty pokrywam z pieniędzy otrzymanych za wynajęcie lokalu. Może za 8 lat, gdy już go spłacę będę miał choć trochę dochodu pasywnego. Kto wie.
W listopadzie podjąłem decyzję o wyjściu z giełdy.

wtorek, 15 listopada 2011

Wychodzę z inwestycji w TFI

Po raz kolejny okazuje się, że inwestowanie poprzez Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych nie tylko nie daje gwarancji zarobienia pieniędzy ale również należy się liczyć ze sporymi stratami i to w dodatku ze stratami, których nie można ciąć z powodu wstrzymywania możliwości umarzania jednostek.
Choć każdy z inwestujących w fundusze zapoznaje się z regulaminem (przynajmniej mam taką nadzieję) ale nikt kto powierza funduszowi pieniądze raczej nie liczy się z możliwością braku dysponowania swoimi pieniędzmi, a dokładniej swoimi jednostkami uczestnictwa.
To co dziś dzieje się z Superfund TFI to kolejna taka historia, gdy towarzystwo funduszy inwestycyjnych zawiesza możliwość umorzenia jednostek inwestycyjnych.

czwartek, 3 listopada 2011

Podsumowanie lepszego miesiąca na giełdzie

Październik miesiącem oszczędzania ale jakoś nie udało mi się zaoszczędzić zbyt wiele, a dokładniej dorzucić zaoszczędzonych pieniędzy do portfela blogowego. Dlaczego tak się stało już niedługo opiszę. Zdradzę tylko, że ma to związek z dość dużym kredytem jaki wziąłem.
Tak więc kolejny miesiąc za nami, który to okazał się dobry jeśli chodzi o rynek akcji. Wszystkie moje inwestycje przyniosły zysk. Niestety mimo lekkiego odbicia nie udało się wyjść nad kreskę.
Portfel wygląda następująco



Zmiana w stosunku do poprzedniego miesiąca przedstawia się tak


W październiku kupiłem akcje spółki Bioton dla czystej spekulacji.
W związku z ostatnimi wydarzeniami w Grecji postanowiłem ewakuować się z giełdy i ustawiłem stop lossy.
W październiku postanowiłem przetestować zarabianie dzięki surfbarowi. Po listopadzie powinienem mieć jakieś przemyślenia na temat takiej formy zarobku. Oczywiście podzielę się nimi w poście.

piątek, 28 października 2011

Oszczędzać na emeryturę?

Oszczędzanie na emeryturę to ostatnio dość głośny temat. Wciąż słychać o niewydolności ZUS 'u, który to w imieniu państwa odpowiedzialny jest za wypłacanie emerytur.
Wszelkiej maści eksperci, doradcy inwestycyjni, a nawet środowisko blogerów finansowych zachęca do oszczędzania na emeryturę.
Podaje się przykładowe wyliczenia ile to nasza przyszła emerytura będzie stanowić procent naszych obecnych dochodów, aby pokazać nam naocznie jak biednie będziemy żyć gdy nie zatroszczymy się o naszą przyszłość.
Pomijając fakt, że przez cały czas ZUS zabiera nam od pensji część naszych zarobionych pieniędzy i to nie my powinniśmy się martwić o przyszłość naszych emerytur, to niemniej jednak warto coś mieć odłożone.
Powstaje tylko pytanie gdzie odkładać bądź w co inwestować przeważnie małe kwoty, które zostają nam z zarobków.
Nikt i nic nie zagwarantuje nam, że to co zainwestujemy będziemy w stanie odebrać nie mówiąc już o jakimś zysku. Obecnie jesteśmy świadkami bankructwa Grecji czyli mamy dowód na to, że nawet tzw. bezpieczne instrumenty jakimi do tej pory były obligacje również w dobie kryzysu są czymś co może okazać się nietrafioną inwestycją.
Próbuje się nam wcisnąć produkty w ramach IKE czy IKZE przedstawiając wizję wypłacanego dodatku do emerytury. Posługują się pojęciem procentu składanego, dzięki któremu nawet oszczędzanie niewielkich kwot ma przez kilkanaście lat przynieść dość znaczną wartość inwestycji.
Zastanawiam się tylko w jakich instrumentach finansowych można wykorzystać siłę tego procentu składanego.
Jeśli weźmiemy pod uwagę fundusze inwestycyjne to ci, którzy inwestowali w nie w roku 2007 jeszcze długo nie zobaczą zysku nie mówiąc już o procencie składanym. Podobnie jest z inwestycjami w akcje.
Wniosek.

poniedziałek, 3 października 2011

Wrzesień minął, spadków ciąg dalszy

Wrzesień za nami i resztki wiary w odwrócenie spadkowego trendu na giełdach, też uleciał wraz z latem. Portfel topnieje w oczach, a dzisiejsza sesja też nie napawa optymizmem.
Zarówno akcje jak i jednostki funduszy inwestycyjnych, straciły sporo. Licząc na odbicie dokupiłem akcji, jak i jednostek w funduszach inwestycyjnych.

Portfel wygląda następująco




Zmiana w stosunku do poprzedniego miesiąca przedstawia się tak


Kolejny raz od czasu prowadzenia bloga portfel zaliczył zjazd.

We wrześniu dostałem dywidendę z PKOBP oraz PGE za którą dokupiłem akcji spółki Boryszew. W minionym miesiącu dostałem również pierwszą wypłatę za wyświetlanie reklam od firmy CpmProfit.
Jeśli chodzi o realizację projektu, to dzięki niemu mogłem dopłacić trochę więcej pieniędzy do portfela niż do tej pory.

niedziela, 4 września 2011

Najgorszy miesiąc dla mojego portfela za nami

Sierpień minął wraz z moimi zyskami. Portfel dość porządnie oberwał przez znaczne spadki na giełdzie. Próbując łapać spadające noże traciłem jeszcze więcej (choć w przypadku Bogdanki udało się wyjść z zyskiem).
Zarówno akcje jak i jednostki funduszy inwestycyjnych, traciły dość sporo. Liczyłem na większe odbicie od dna ale wszystko wskazuje na to, że do dna to nam jeszcze daleko.

Portfel wygląda następująco



Zmiana w stosunku do poprzedniego miesiąca przedstawia się tak


W sierpniu sprzedałem euro, a złotówki zainwestowałem w akcje jak i na zakup jednostek funduszy inwestycyjnych, w celu uśrednienia.

Pierwszy raz od czasu prowadzenia bloga portfel zaliczył zjazd. Obecnie wartość portfela jest niższa niż kwota jaką zainwestowałem.

We wrześniu czekam na dywidendę z PKOBP oraz PGE, ale jeśli akcje spółek, które posiadam nie zaczną rosnąć to i tak na niewiele się ta dywidenda zda.

sobota, 27 sierpnia 2011

Uśredniam cenę jednostek w TFI

Giełdy spadają, widmo recesji powoduje, że z parkietu wyparowują pieniądze, a ja jako inwestor długoterminowy niezbyt się przejmuję. Co prawda zbyt często patrzę na notowania na GPW jak i na wycenę jednostek funduszy inwestycyjnych ale już nie z takim roztrzęsieniem jak w pierwszych dniach nurkowania Warszawskiej Giełdy.
Postanowiłem kontynuować uśrednianie w funduszach inwestycyjnych. Po tym co powiedział Ben raczej nie spodziewam się znacznych wzrostów ale kto wie. W końcu giełdą rządzą emocje, a z nimi różnie bywa.
Przelewam więc kasę do funduszu akcji jak i akcji dynamicznych spółek czekając w dłuższej perspektywie na niezły zarobek.

Czy moja strategi okaże się sukcesem, nie wiem. Przekonamy się w ciągu najbliższych miesięcy może lat.
A nuż okaże się, że wszystkie te złe dane były zbyt pesymistyczne i giełdy zaczną rosnąć.
Może to i pobożne życzenia ale kto ryzykuje ten ma (choć czasem traci).

czwartek, 4 sierpnia 2011

No to łapiemy spadające noże

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie leci na łeb na szyje. Akcje spadają, nikt nie patrzy na fundamenty spółek, każdy chce się pozbyć akcji i może kupić franka, bądź ochronić swój kapitał.
Zastanawiam się czy nie jest to dobry moment na dokupienie akcji, jak również zwiększyć zaangażowanie w fundusze akcji.
Mam zamiar upłynnić trochę euro tak aby zasilić swój rachunek maklerski i próbować "łapać dołek". Nawet jeśli mi się nie uda to nie powinienem zaliczyć dużej wtopy, gdyż ogranicza mnie limit wpłat na IKE w 2011 roku wynoszący 10077zł.
Co innego jeśli chodzi o fundusze inwestycyjne. Tutaj nie obowiązuje żadne ograniczenie, a można podejrzewać, że trwające spadki, a ostatnio można powiedzieć obsuwa, spowoduje wycofywanie się klientów z funduszy i umarzanie jednostek bądź konwersja do bardziej bezpiecznych. Ucieczka z funduszy, które mają w swoich portfelach akcje zmusi je do sprzedawania ich co spotęguje spadki na giełdach. I niestety nie pomogą w stabilizacji giełdy OFE, które mają mniej pieniędzy z naszych składek po ich obcięciu przez rząd.
Tak więc obserwuję giełdę i spróbuję łapać spadające noże. Albo się uda albo nie :)
Najwyżej zostanę inwestorem długoterminowym, co niejako jest wpisane w ideę IKE.