Do końca lipca mieliśmy wybór czy chcemy aby całość naszej składki szła do zusu czy aby ją podzielić między ofe a zus.
Suche statystyki podające ile osób wybrało ofe, a ile pozostało w zusie można wykorzystać zarówno przez zwolenników ofe jak i ich przeciwników. Bo od początku było wiadomo i taki była zamiar rządzących, że ta walka o klienta będzie nierówna.
Zakaz reklam przez ofe, a zwłaszcza przymusowy wybór zusu przez osoby, które nie złożyły deklaracji spowodował taką dysproporcję. A co by było gdyby odwrócić sytuacje, pewnie wyniki byłyby odwrotne.
Moja droga do niezależności finansowej, z potomstwem na karku, realizowana poprzez: oszczędzanie, inwestowanie i zarabianie. Zamierzam wykorzystać do tego: GPW, akcje, obligacje, surowce, fundusze inwestycyjne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emerytura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emerytura. Pokaż wszystkie posty
sobota, 2 sierpnia 2014
środa, 2 lipca 2014
Co z moją przyszłą emeryturą? - czyli zostaję w OFE
Dziś podjąłem wreszcie ostateczną decyzję i wysłałem do ZUS-u list, który ich nie ucieszy. Postanowiłem kontynuować "oszczędzanie" na emeryturę w Otwartym Funduszu Emerytalnym. Dość długo się wahałem ale terminy gonią więc zrobiwszy bilans zysków i strat jestem za OFE.
Cóż, jestem pesymistą i wydaje mi się, że już w niedługim czasie rząd po raz kolejny zagarnie pieniądze zgromadzone w OFE co doprowadzi do ich likwidacji, jednak zanim się to stanie chcę aby moja przyszła emerytura "stała na kilku filarach".
Decydujący jest fakt, iż dotychczasowe pieniądze, których nie zagarnął jeszcze ZUS, nadal są na moim rachunku w OFE więc niech tam idą co miesiąc dodatkowe pieniądze - choć obecnie to jakieś grosze.
Cóż, jestem pesymistą i wydaje mi się, że już w niedługim czasie rząd po raz kolejny zagarnie pieniądze zgromadzone w OFE co doprowadzi do ich likwidacji, jednak zanim się to stanie chcę aby moja przyszła emerytura "stała na kilku filarach".
Decydujący jest fakt, iż dotychczasowe pieniądze, których nie zagarnął jeszcze ZUS, nadal są na moim rachunku w OFE więc niech tam idą co miesiąc dodatkowe pieniądze - choć obecnie to jakieś grosze.
niedziela, 24 listopada 2013
Czy warto jeszcze oszczędzać gdy państwo potrzebuje naszych pieniędzy.
Całkiem niedawno pożegnaliśmy ministra Rostowskiego, którego chyba nikt zarówno z oszczędzających jak i inwestujących nie wspomina miło. Uszczelnienie podatku belki zamiast jego likwidacji uderzyło w tych co liczyli na optymalizację tak aby nie oddawać fiskusowi ani grosza ze swoich drobnych oszczędności.
Jednak najbardziej będzie zapamiętany z tego, że całkowicie położył filary (dokładnie drugi) reformy emerytalnej.
Zawłaszczenie pieniędzy z OFE (niby tylko części) sprawia, że większość osób przestaje zajmować się swoją przyszłością finansową, twierdząc, że co by nie robili i tak któryś rząd możezabrać przenieść ich pieniądze tam gdzie uważa, że będą lepiej zainwestowane zmarnowane.
Jednak najbardziej będzie zapamiętany z tego, że całkowicie położył filary (dokładnie drugi) reformy emerytalnej.
Zawłaszczenie pieniędzy z OFE (niby tylko części) sprawia, że większość osób przestaje zajmować się swoją przyszłością finansową, twierdząc, że co by nie robili i tak któryś rząd może
wtorek, 24 lipca 2012
Przetasowania w portfelu akcji - KGHM wylatuje
Wczoraj podczas pogromu na giełdzie i najwyższym jednodniowym spadku na wig20, sprzedałem akcje KGHM'u. Po nabyciu prawa do dywidendy nie ma sensu trzymanie aż tak spadających akcji. Liczę, że niedługo odkupię je po niższej cenie, gdzieś w okolicach 105 złotych za akcję.
Zastanawiając się czy warto jeszcze inwestować pieniądze na giełdzie czy lepiej poczekać na rozwój sytuacji związanej z Grecją i Hiszpanią, postanowiłem jednak kupić akcje PGE.
Nie to żebym sądził, iż jest to obecnie najlepsza spółka na giełdzie i ma jakiś potencjał wzrostowy. Po prostu chcę się załapać na dywidendę. Przy spadających cenach akcji tej spółki, myślę, że 1,83zł dywidendy powinno dać dość dobrą stopę.
niedziela, 24 czerwca 2012
Oszczędzanie na emeryturę bez podatku - czyli alternatywa dla IKE i IKZE
Decyzje o wydłużeniu wieku przejścia na emeryturę już zapadły dlatego też chcąc nie chcąc powinniśmy zadbać o to by mieć jakieś oszczędności gdy przyjdzie jesień życia. Jednym uda się zgromadzić kapitał w takiej wysokości by przestać pracować na kilka lat przed właściwą emeryturą dla innych zaś zgromadzone oszczędności będą uzupełnieniem otrzymywanej (daj Boże) emerytury czy podobnego świadczenia.
Nie ma się co oszukiwać, że wydłużenie wieku emerytalnego sprawi, że emerytury będą wypłacane na przyzwoitym poziomie, zapewniającym podstawowe potrzeby życiowe.
sobota, 7 kwietnia 2012
Nie będę płacił podatku belki - pieniądze idą na giełdę
Nie mam zamiaru płacić podatku belki. Nie będzie moimi pieniędzmi, od których już pobrano podatek, Rostowski zapychał dziury budżetowej. Tak więc postanowiłem zlikwidować wszystkie rachunki oszczędnościowe w eurobanku, a pieniądze z tych rachunków wycofać z banku aby nie płacić podatku.
Zastanawiając się gdzie ulokować pieniądze, postanowiłem założyć konto maklerskie w formie IKE dla żony i tam przelać te pieniądze.
Wiem, że wokół słychać opinie, że giełda zaraz zleci na łeb na szyję, jednak ja na przekór większości zainwestowałem pieniądze w akcje, dokładnie w akcje PGE.
Zaraz pewnie usłyszę, że trzeba mieć fundusz bezpieczeństwa i mój ruch jest lekkomyślnością, jednak będę od nowa budował ten fundusz licząc, że póki co nie będzie mi on potrzebny.
Zastanawiając się gdzie ulokować pieniądze, postanowiłem założyć konto maklerskie w formie IKE dla żony i tam przelać te pieniądze.
Wiem, że wokół słychać opinie, że giełda zaraz zleci na łeb na szyję, jednak ja na przekór większości zainwestowałem pieniądze w akcje, dokładnie w akcje PGE.
Zaraz pewnie usłyszę, że trzeba mieć fundusz bezpieczeństwa i mój ruch jest lekkomyślnością, jednak będę od nowa budował ten fundusz licząc, że póki co nie będzie mi on potrzebny.
sobota, 18 lutego 2012
Emerytura - to bzdura
No i stało się. Sam wicepremier zabrał głos w sprawie emerytury z ZUS. Niestety jego wypowiedź choć prawdziwa to jednak powinna raczej paść z ust opozycji niż członka rządu.
Ale cóż. Skoro już padła to trzeba zdać sobie sprawę z tego, że jeśli nawet ludzie tak wysoko zasiadający w strukturze państwa stwierdzają po tylu latach rządzenia, że państwo nie zapewni godziwych emerytur, to coś w tym musi być.
Oczywiście panu ministrowi Pawlakowi łatwo mówić o "prywatnej" emeryturze. Zarabiając tyle jest w stanie wygospodarować pieniądze na oszczędzanie i inwestowanie.
Ale co mają powiedzieć ludzie, którzy czasem nie zarabiają nawet płacy minimalnej?
Gdy czytam gdzie nie gdzie, że każdy może zaoszczędzić jakiś procent swoich dochodów to się zastanawiam czy piszący te słowa nie zdają sobie sprawy, że ci ludzie już oszczędzają by przeżyć za te zarobki do następnej wypłaty. W związku z tym nie są w stanie odłożyć na przyszłość. Jeśli mają do wyboru kupić bochenek chleba albo marzenie o wyższej emeryturze za 30 czy 40 lat, wybiorą bochenek chleba.
sobota, 17 grudnia 2011
Będziemy pracować dłużej bo musimy ratować strefę euro
No i wyszło szydło z worka. Całe te zapowiedzi, że wydłużenie wieku emerytalnego to dla naszego dobra bo dzięki temu dostaniemy wyższą emeryturę, okazało się zaklinaniem rzeczywistości.
Tak naprawdę my będziemy dłużej pracować bo rząd chce ratować strefę euro. Pomijając już fakt, że problemy tej strefy spowodowane są przez państwa, które dopuściły do wielkich długów, to dlaczego my mamy ponosić tego konsekwencje. Kiedy jesteśmy najbiedniejszym państwem unii, nasze płace nie dorównują tym z za zachodniej granicy, a ceny i koszty utrzymania są o wiele wyższe.
I nagle to właśnie my mamy zrzucać się na te bogatsze państwa. A może to o ni powinni nauczyć się żyć za tyle co my?
Tak naprawdę my będziemy dłużej pracować bo rząd chce ratować strefę euro. Pomijając już fakt, że problemy tej strefy spowodowane są przez państwa, które dopuściły do wielkich długów, to dlaczego my mamy ponosić tego konsekwencje. Kiedy jesteśmy najbiedniejszym państwem unii, nasze płace nie dorównują tym z za zachodniej granicy, a ceny i koszty utrzymania są o wiele wyższe.
I nagle to właśnie my mamy zrzucać się na te bogatsze państwa. A może to o ni powinni nauczyć się żyć za tyle co my?
piątek, 16 grudnia 2011
Propozycja PSL w sprawie reformy emerytalnej dyskryminuje ojców
PSL proponuje aby obniżyć wiek emerytalny dla kobiet, które urodziły dziecko. Wstępna propozycja to trzy lata mniej "za" każde dziecko.
Pomijając fakt, że przy odpowiedniej liczbie dzieci, kobieta pracowała by krócej niż obecnie, to ta propozycja jest dla mnie nie do przyjęcia.
Dlaczego PSL uważa, że trud wychowania dziecka ciąży tylko na matce. Czy członkowie tej partii (płci męskiej) poza "uprawianiem" polityki nie zajmują się swoimi dziećmi.
Ja jako ojciec dzieci poświęcam im cały swój wolny czas. Obowiązki z nimi związane dzielę jak tylko mogę wraz z żoną. Po powrocie z pracy nie siadam przed telewizorem z piwem w ręku czy nie chodzę na siłownię odstresować się i odpocząć od rodziny.
Pomijając fakt, że przy odpowiedniej liczbie dzieci, kobieta pracowała by krócej niż obecnie, to ta propozycja jest dla mnie nie do przyjęcia.
Dlaczego PSL uważa, że trud wychowania dziecka ciąży tylko na matce. Czy członkowie tej partii (płci męskiej) poza "uprawianiem" polityki nie zajmują się swoimi dziećmi.
Ja jako ojciec dzieci poświęcam im cały swój wolny czas. Obowiązki z nimi związane dzielę jak tylko mogę wraz z żoną. Po powrocie z pracy nie siadam przed telewizorem z piwem w ręku czy nie chodzę na siłownię odstresować się i odpocząć od rodziny.
niedziela, 4 grudnia 2011
Czy niż demograficzny w przyszłości, wpłynie na zmniejszenie bezrobocia
Ponieważ odpowiedź do komentarza Blofi pod postem okazała się zbyt długa, napisałem ją w formie tego postu.
Nie zapomniałem. To według mnie kolejna przykrywka do wprowadzenia reformy, która nie ma sensu.
Kto wie co będzie za 40 lat. Może w tym roku przyjdzie zima stulecia (choć obecna aura może o tym nie świadczy) i w narodzie pojawi się chęć prokreacji. A może znajdą się naiwni, którzy uwierzą w politykę prorodzinną państwa i zwiększenie o 50% odpisu od podatku przy 3 i każdym kolejnym dziecku.
A na poważnie.
Nie zapomniałem. To według mnie kolejna przykrywka do wprowadzenia reformy, która nie ma sensu.
Kto wie co będzie za 40 lat. Może w tym roku przyjdzie zima stulecia (choć obecna aura może o tym nie świadczy) i w narodzie pojawi się chęć prokreacji. A może znajdą się naiwni, którzy uwierzą w politykę prorodzinną państwa i zwiększenie o 50% odpisu od podatku przy 3 i każdym kolejnym dziecku.
A na poważnie.
sobota, 3 grudnia 2011
Wydłużenie wieku emerytalnego da wyższe emerytury?
Nie tylko w Polsce odbywa się debata nad wydłużeniem wieku przejścia na emeryturę. Rządzący wymyślają coraz to nowe argumenty, które mają przekonać obywateli do zaakceptowania tej zmiany. Koronnym argumentem jest to, że idąc na emeryturę w późniejszym wieku dostaniemy ją większą.
I tu moje pytanie. Na jakiej podstawie i posługując się jakimi danymi ktoś głosi takie herezje? Już nie mówię o tym, że przewidywanie co będzie za 30 czy 40 lat to wróżenie z fusów ale nawet pomijając to, to co ma wiek do wysokości emerytury.
Według mnie przejście na emeryturę powinno zależeć od lat pracy, a nie od wieku. Przecież jedni w wieku 40 lat mają już dość spory staż pracy, a inni nadal stoją pod budką z piwem i w zasadzie im bez różnicy czy przejdą na emeryturę w wieku 60 czy 90 lat.
I tu moje pytanie. Na jakiej podstawie i posługując się jakimi danymi ktoś głosi takie herezje? Już nie mówię o tym, że przewidywanie co będzie za 30 czy 40 lat to wróżenie z fusów ale nawet pomijając to, to co ma wiek do wysokości emerytury.
Według mnie przejście na emeryturę powinno zależeć od lat pracy, a nie od wieku. Przecież jedni w wieku 40 lat mają już dość spory staż pracy, a inni nadal stoją pod budką z piwem i w zasadzie im bez różnicy czy przejdą na emeryturę w wieku 60 czy 90 lat.
czwartek, 1 grudnia 2011
Oszczędzać za wszelką cenę - tylko po co
Wciąż słychać, że trzeba oszczędzać. Ze wszystkich stron jesteśmy atakowani stwierdzeniami, że oszczędzanie to podstawa bogacenia się. Niestety wierząc w te slogany możemy zmarnować sobie życie. Możemy oszczędzać dla samego oszczędzania, gubiąc po drodze sens egzystencji.
Dlatego też ja nie oszczędzam aż tyle ile bym mógł.
Co prawda nie wydaję tez wszystkich pieniędzy jednak robię to nie kosztem zbyt dużych wyrzeczeń.
Bo czy nasze życie ma polegać na siedzeniu przy zapałce, pijąc wodę z kranu i ogrzewając się ciepłem sąsiadów z za ścian?
Czy człowiek pracujący na etacie, zarabiający trochę więcej niż minimalna musi zrezygnować ze zdobyczy techniki by odłożyć coś na emeryturę?
Dlatego też ja nie oszczędzam aż tyle ile bym mógł.
Co prawda nie wydaję tez wszystkich pieniędzy jednak robię to nie kosztem zbyt dużych wyrzeczeń.
Bo czy nasze życie ma polegać na siedzeniu przy zapałce, pijąc wodę z kranu i ogrzewając się ciepłem sąsiadów z za ścian?
Czy człowiek pracujący na etacie, zarabiający trochę więcej niż minimalna musi zrezygnować ze zdobyczy techniki by odłożyć coś na emeryturę?
niedziela, 13 listopada 2011
Emerytura z ZUS nie jest dla mnie celem.
Nie chcę liczyć na państwo czy na jego instytucję ZUS gdy przejdę na emeryturę. Trzeba najpierw do niej dożyć, a to w obecnych czasach nie jest takie proste, zwłaszcza, że najprawdopodobniej wiek emerytalny zostanie podniesiony do 70, a może 75 lat.
Wtedy żadna atrakcja być na garnuszku państwa czy nawet własnych zgromadzonych oszczędności, gdy wiek i prawdopodobnie zdrowie nie pozwolą na żadne ekskluzywne wypady. Oczywiście miło by było gdyby państwo w choć drobnym stopniu zrekompensowało mi wpłacone przez te lata składki na Zus.
Dlatego pragnę zostać emerytem w wieku 55 lat. Żyć z pieniędzy zgromadzonych przez ten czas, odkładanych, oszczędzanych z pracy na etacie. Później mogę sobie nadal pracować, ale nie na etacie, robiąc to co lubię.
Wtedy żadna atrakcja być na garnuszku państwa czy nawet własnych zgromadzonych oszczędności, gdy wiek i prawdopodobnie zdrowie nie pozwolą na żadne ekskluzywne wypady. Oczywiście miło by było gdyby państwo w choć drobnym stopniu zrekompensowało mi wpłacone przez te lata składki na Zus.
Dlatego pragnę zostać emerytem w wieku 55 lat. Żyć z pieniędzy zgromadzonych przez ten czas, odkładanych, oszczędzanych z pracy na etacie. Później mogę sobie nadal pracować, ale nie na etacie, robiąc to co lubię.
piątek, 28 października 2011
Oszczędzać na emeryturę?
Oszczędzanie na emeryturę to ostatnio dość głośny temat. Wciąż słychać o niewydolności ZUS 'u, który to w imieniu państwa odpowiedzialny jest za wypłacanie emerytur.
Wszelkiej maści eksperci, doradcy inwestycyjni, a nawet środowisko blogerów finansowych zachęca do oszczędzania na emeryturę.
Podaje się przykładowe wyliczenia ile to nasza przyszła emerytura będzie stanowić procent naszych obecnych dochodów, aby pokazać nam naocznie jak biednie będziemy żyć gdy nie zatroszczymy się o naszą przyszłość.
Pomijając fakt, że przez cały czas ZUS zabiera nam od pensji część naszych zarobionych pieniędzy i to nie my powinniśmy się martwić o przyszłość naszych emerytur, to niemniej jednak warto coś mieć odłożone.
Powstaje tylko pytanie gdzie odkładać bądź w co inwestować przeważnie małe kwoty, które zostają nam z zarobków.
Nikt i nic nie zagwarantuje nam, że to co zainwestujemy będziemy w stanie odebrać nie mówiąc już o jakimś zysku. Obecnie jesteśmy świadkami bankructwa Grecji czyli mamy dowód na to, że nawet tzw. bezpieczne instrumenty jakimi do tej pory były obligacje również w dobie kryzysu są czymś co może okazać się nietrafioną inwestycją.
Próbuje się nam wcisnąć produkty w ramach IKE czy IKZE przedstawiając wizję wypłacanego dodatku do emerytury. Posługują się pojęciem procentu składanego, dzięki któremu nawet oszczędzanie niewielkich kwot ma przez kilkanaście lat przynieść dość znaczną wartość inwestycji.
Zastanawiam się tylko w jakich instrumentach finansowych można wykorzystać siłę tego procentu składanego.
Jeśli weźmiemy pod uwagę fundusze inwestycyjne to ci, którzy inwestowali w nie w roku 2007 jeszcze długo nie zobaczą zysku nie mówiąc już o procencie składanym. Podobnie jest z inwestycjami w akcje.
Wniosek.
Wszelkiej maści eksperci, doradcy inwestycyjni, a nawet środowisko blogerów finansowych zachęca do oszczędzania na emeryturę.
Podaje się przykładowe wyliczenia ile to nasza przyszła emerytura będzie stanowić procent naszych obecnych dochodów, aby pokazać nam naocznie jak biednie będziemy żyć gdy nie zatroszczymy się o naszą przyszłość.
Pomijając fakt, że przez cały czas ZUS zabiera nam od pensji część naszych zarobionych pieniędzy i to nie my powinniśmy się martwić o przyszłość naszych emerytur, to niemniej jednak warto coś mieć odłożone.
Powstaje tylko pytanie gdzie odkładać bądź w co inwestować przeważnie małe kwoty, które zostają nam z zarobków.
Nikt i nic nie zagwarantuje nam, że to co zainwestujemy będziemy w stanie odebrać nie mówiąc już o jakimś zysku. Obecnie jesteśmy świadkami bankructwa Grecji czyli mamy dowód na to, że nawet tzw. bezpieczne instrumenty jakimi do tej pory były obligacje również w dobie kryzysu są czymś co może okazać się nietrafioną inwestycją.
Próbuje się nam wcisnąć produkty w ramach IKE czy IKZE przedstawiając wizję wypłacanego dodatku do emerytury. Posługują się pojęciem procentu składanego, dzięki któremu nawet oszczędzanie niewielkich kwot ma przez kilkanaście lat przynieść dość znaczną wartość inwestycji.
Zastanawiam się tylko w jakich instrumentach finansowych można wykorzystać siłę tego procentu składanego.
Jeśli weźmiemy pod uwagę fundusze inwestycyjne to ci, którzy inwestowali w nie w roku 2007 jeszcze długo nie zobaczą zysku nie mówiąc już o procencie składanym. Podobnie jest z inwestycjami w akcje.
Wniosek.
czwartek, 4 sierpnia 2011
No to łapiemy spadające noże
Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie leci na łeb na szyje. Akcje spadają, nikt nie patrzy na fundamenty spółek, każdy chce się pozbyć akcji i może kupić franka, bądź ochronić swój kapitał.
Zastanawiam się czy nie jest to dobry moment na dokupienie akcji, jak również zwiększyć zaangażowanie w fundusze akcji.
Mam zamiar upłynnić trochę euro tak aby zasilić swój rachunek maklerski i próbować "łapać dołek". Nawet jeśli mi się nie uda to nie powinienem zaliczyć dużej wtopy, gdyż ogranicza mnie limit wpłat na IKE w 2011 roku wynoszący 10077zł.
Co innego jeśli chodzi o fundusze inwestycyjne. Tutaj nie obowiązuje żadne ograniczenie, a można podejrzewać, że trwające spadki, a ostatnio można powiedzieć obsuwa, spowoduje wycofywanie się klientów z funduszy i umarzanie jednostek bądź konwersja do bardziej bezpiecznych. Ucieczka z funduszy, które mają w swoich portfelach akcje zmusi je do sprzedawania ich co spotęguje spadki na giełdach. I niestety nie pomogą w stabilizacji giełdy OFE, które mają mniej pieniędzy z naszych składek po ich obcięciu przez rząd.
Tak więc obserwuję giełdę i spróbuję łapać spadające noże. Albo się uda albo nie :)
Najwyżej zostanę inwestorem długoterminowym, co niejako jest wpisane w ideę IKE.
Zastanawiam się czy nie jest to dobry moment na dokupienie akcji, jak również zwiększyć zaangażowanie w fundusze akcji.
Mam zamiar upłynnić trochę euro tak aby zasilić swój rachunek maklerski i próbować "łapać dołek". Nawet jeśli mi się nie uda to nie powinienem zaliczyć dużej wtopy, gdyż ogranicza mnie limit wpłat na IKE w 2011 roku wynoszący 10077zł.
Co innego jeśli chodzi o fundusze inwestycyjne. Tutaj nie obowiązuje żadne ograniczenie, a można podejrzewać, że trwające spadki, a ostatnio można powiedzieć obsuwa, spowoduje wycofywanie się klientów z funduszy i umarzanie jednostek bądź konwersja do bardziej bezpiecznych. Ucieczka z funduszy, które mają w swoich portfelach akcje zmusi je do sprzedawania ich co spotęguje spadki na giełdach. I niestety nie pomogą w stabilizacji giełdy OFE, które mają mniej pieniędzy z naszych składek po ich obcięciu przez rząd.
Tak więc obserwuję giełdę i spróbuję łapać spadające noże. Albo się uda albo nie :)
Najwyżej zostanę inwestorem długoterminowym, co niejako jest wpisane w ideę IKE.
poniedziałek, 1 sierpnia 2011
Lipec za nami - podsumowanie
I już sierpień. Dla niektórych połowa wakacji, dla mnie tydzień pracowitego urlopu.
Jak wygląda sytuacja na naszej giełdzie czy innych, każdy wie więc nie ma co się tu rozwodzić nad tym.
Straty w moim portfelu są dość znaczne ale myślę, że uda się je odrobić w sierpniu.
A oto jak przedstawiają się moje inwestycje
Jeśli chodzi o stopy zwrotu w porównaniu z poprzednim miesiącem to wyglądają następująco
Kilka słów komentarza.
Gdyby do podsumowania wliczyć dzisiejszy dzień, byłoby trochę lepiej. Niestety 31 lipca wypadł w niedzielę, a i w Stanach Zjednoczonych do porozumienia doszli za 5 dwunasta.
Dzisiaj zarówno euro jak i akcje spółek, które posiadam w portfelu wzrosły.
Jak wygląda sytuacja na naszej giełdzie czy innych, każdy wie więc nie ma co się tu rozwodzić nad tym.
Straty w moim portfelu są dość znaczne ale myślę, że uda się je odrobić w sierpniu.
A oto jak przedstawiają się moje inwestycje
Jeśli chodzi o stopy zwrotu w porównaniu z poprzednim miesiącem to wyglądają następująco
Kilka słów komentarza.
Gdyby do podsumowania wliczyć dzisiejszy dzień, byłoby trochę lepiej. Niestety 31 lipca wypadł w niedzielę, a i w Stanach Zjednoczonych do porozumienia doszli za 5 dwunasta.
Dzisiaj zarówno euro jak i akcje spółek, które posiadam w portfelu wzrosły.
piątek, 20 maja 2011
Pora pożegnać się z pieniędzmi zgromadzonymi w OFE
I znowu robi się głośno o Otwartych Funduszach Emerytalnych, a dokładniej o pieniądzach w nich zgromadzonych.
Nowy pomysł minister Fedak to kolejny dowód na to, że państwu, przynajmniej w sferze finansów, nie powinno się wierzyć. Przeniesienie pieniędzy z OFE do ZUS (nawet na 10 lat przed wiekiem emerytalnym) spowoduje, że pieniądze zgromadzone przez nas w OFE zostaną przeznaczone na wypłaty emerytur dla obecnych (w tym czasie) ludzi.
Swoją drogą jest to genialny pomysł, tylko niestety nie dla nas przymusowo oszczędzających w OFE. My opłacimy prowizje dla OFE, OFE zarobią więcej lub mniej poprzez inwestycje, a na koniec kasę zabierze ZUS, a my zostaniemy z niczym. Możemy liczyć co najwyżej, że przyszłe pokolenie będzie się zrzucać na emerytury dla nas.
Obawiam się, że podobny los może spotkać też osoby (pieniądze) odkładające na emeryturę w IKE czy nowym tworze IKZE. O ile zgromadzone pieniądze na tych kontach powinny być "bezpieczne", to już zwolnienia czy to z podatku od dochodu czy belki, mogą zostać zabrane z dnia na dzień.
Dlatego też, gdy słyszę propozycje pani minister, jedyne co mogę zrobić to pożegnać się z pieniędzmi zgromadzonymi w OFE i mieć już 100% pewność, że nie są i nigdy nie będą one moje.
Nowy pomysł minister Fedak to kolejny dowód na to, że państwu, przynajmniej w sferze finansów, nie powinno się wierzyć. Przeniesienie pieniędzy z OFE do ZUS (nawet na 10 lat przed wiekiem emerytalnym) spowoduje, że pieniądze zgromadzone przez nas w OFE zostaną przeznaczone na wypłaty emerytur dla obecnych (w tym czasie) ludzi.
Swoją drogą jest to genialny pomysł, tylko niestety nie dla nas przymusowo oszczędzających w OFE. My opłacimy prowizje dla OFE, OFE zarobią więcej lub mniej poprzez inwestycje, a na koniec kasę zabierze ZUS, a my zostaniemy z niczym. Możemy liczyć co najwyżej, że przyszłe pokolenie będzie się zrzucać na emerytury dla nas.
Obawiam się, że podobny los może spotkać też osoby (pieniądze) odkładające na emeryturę w IKE czy nowym tworze IKZE. O ile zgromadzone pieniądze na tych kontach powinny być "bezpieczne", to już zwolnienia czy to z podatku od dochodu czy belki, mogą zostać zabrane z dnia na dzień.
Dlatego też, gdy słyszę propozycje pani minister, jedyne co mogę zrobić to pożegnać się z pieniędzmi zgromadzonymi w OFE i mieć już 100% pewność, że nie są i nigdy nie będą one moje.
niedziela, 15 maja 2011
Może pora skorzystać z przeceny srebra
Srebro zaliczyło w minionym tygodniu ostry zjazd. Podejrzewam, że to tylko korekta, choć może i dość uciążliwa dla tych, którzy znów dali się nabrać i kupowali na górce.
Myślę, że teraz może być do kupienia trochę sreberka po przystępnej cenie, gdy co niektórzy w popłochu będą chcieli się go pozbyć.
Obserwuję aukcje i jeśli tylko nadarzy się jakaś sprzyjająca okazja do zakupu srebrnych sztabek prawdopodobnie kupię koło 5 uncji.
Zawsze to jakaś dywersyfikacja portfela o której nie powinniśmy zapominać, a do czasu przejścia na emeryturę, myślę, że srebro pobije swoje rekordy co najmniej dwukrotnie.
Myślę, że teraz może być do kupienia trochę sreberka po przystępnej cenie, gdy co niektórzy w popłochu będą chcieli się go pozbyć.
Obserwuję aukcje i jeśli tylko nadarzy się jakaś sprzyjająca okazja do zakupu srebrnych sztabek prawdopodobnie kupię koło 5 uncji.
Zawsze to jakaś dywersyfikacja portfela o której nie powinniśmy zapominać, a do czasu przejścia na emeryturę, myślę, że srebro pobije swoje rekordy co najmniej dwukrotnie.
niedziela, 20 marca 2011
Ratowanie rozsypującego się III filaru, czyli Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego
Tak więc bitwa o OFE trwa w najlepsze. Zwolennicy jak i przeciwnicy, przytaczają opinię ekspertów, którzy dzielą się jeszcze bardziej niż politycy, którzy myślą o wyborach, a nie o naszych przyszłych emeryturach.
Jednak wojna o Otwarte Fundusze Emerytalne raczej zostanie prze rząd wygrana, mimo kampanii medialnej organizowanej przez OFE, która pewnie finansowana była z prowizji pobieranej z naszych składek.
Niezależnie od tego czy jesteśmy za czy też przeciw zmianom proponowanym przez rząd, każdy z nam powinien sobie zdawać sprawę, że z naszych obecnych składek lądujących w ZUS i OFE, wystarczającej emerytury na godne życie, nie będzie.
Czy warto oszczędzać na emeryturę? Odpowiedzi padały pod postem
Jeśli zdecydujemy się odkładać/oszczędzać na emeryturę, możemy skorzystać z propozycji, które wprowadzono wraz z reformą systemu emerytalnego.
Jest to tak zwany III filar, na który w odróżnieniu od dwóch pozostałych, sami dobrowolnie możemy wpłacać pieniądze. Jednak filar ten w postaci IKE, nie wypalił, mała liczba otwartych kont i spora liczba likwidowanych, rząd jako chusteczka na otarcie łez OFE, zaproponował stworzenie nowego tworu w postaci Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego.
Czym się one charakteryzują. Teoretycznie są do siebie podobne, gdyż rząd nie mając czasu na pisanie ustawy ze względu na rosnący dług państwa, postanowił przy tworzeniu IKZE oprzeć się na dotychczasowych zapisać opisujących IKE.
Jednak wojna o Otwarte Fundusze Emerytalne raczej zostanie prze rząd wygrana, mimo kampanii medialnej organizowanej przez OFE, która pewnie finansowana była z prowizji pobieranej z naszych składek.
Niezależnie od tego czy jesteśmy za czy też przeciw zmianom proponowanym przez rząd, każdy z nam powinien sobie zdawać sprawę, że z naszych obecnych składek lądujących w ZUS i OFE, wystarczającej emerytury na godne życie, nie będzie.
Czy warto oszczędzać na emeryturę? Odpowiedzi padały pod postem
Jeśli zdecydujemy się odkładać/oszczędzać na emeryturę, możemy skorzystać z propozycji, które wprowadzono wraz z reformą systemu emerytalnego.
Jest to tak zwany III filar, na który w odróżnieniu od dwóch pozostałych, sami dobrowolnie możemy wpłacać pieniądze. Jednak filar ten w postaci IKE, nie wypalił, mała liczba otwartych kont i spora liczba likwidowanych, rząd jako chusteczka na otarcie łez OFE, zaproponował stworzenie nowego tworu w postaci Indywidualnego Konta Zabezpieczenia Emerytalnego.
Czym się one charakteryzują. Teoretycznie są do siebie podobne, gdyż rząd nie mając czasu na pisanie ustawy ze względu na rosnący dług państwa, postanowił przy tworzeniu IKZE oprzeć się na dotychczasowych zapisać opisujących IKE.
sobota, 19 marca 2011
Akwizycja OFE nadal atakuje
Nie tak dawno pisałem na temat zaległych składek przekazywanych z ZUS do OFE (post)
I tak jakbym wyczuł temat. Otóż wczoraj odebrałem telefon od pani, która powiedziała, że jest przedstawicielką korporacji zajmującej się ściąganiem zaległych składek z ZUS. Ponieważ nie miałem czasu na rozmowę, zaproponowała, że możemy się spotkać u mnie w domu i porozmawiać na ten temat. Nie miałem czasu na rozważania i zgodziłem się.
Jak się okazało, przyszły dwie panie, a w dodatku trochę chyba nie wychowane. Bez żadnych oporów, ani pytań wpakowały się do pokoju w obuwiu (a za oknem deszcz, a przecież u mnie po podłodze ganiają dzieci).
Co ciekawe za nic nie chciały powiedzieć jaka to korporacja tylko oznajmiły, że są takie dwie w Polsce.
I tak jakbym wyczuł temat. Otóż wczoraj odebrałem telefon od pani, która powiedziała, że jest przedstawicielką korporacji zajmującej się ściąganiem zaległych składek z ZUS. Ponieważ nie miałem czasu na rozmowę, zaproponowała, że możemy się spotkać u mnie w domu i porozmawiać na ten temat. Nie miałem czasu na rozważania i zgodziłem się.
Jak się okazało, przyszły dwie panie, a w dodatku trochę chyba nie wychowane. Bez żadnych oporów, ani pytań wpakowały się do pokoju w obuwiu (a za oknem deszcz, a przecież u mnie po podłodze ganiają dzieci).
Co ciekawe za nic nie chciały powiedzieć jaka to korporacja tylko oznajmiły, że są takie dwie w Polsce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
