czwartek, 4 sierpnia 2011

No to łapiemy spadające noże

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie leci na łeb na szyje. Akcje spadają, nikt nie patrzy na fundamenty spółek, każdy chce się pozbyć akcji i może kupić franka, bądź ochronić swój kapitał.
Zastanawiam się czy nie jest to dobry moment na dokupienie akcji, jak również zwiększyć zaangażowanie w fundusze akcji.
Mam zamiar upłynnić trochę euro tak aby zasilić swój rachunek maklerski i próbować "łapać dołek". Nawet jeśli mi się nie uda to nie powinienem zaliczyć dużej wtopy, gdyż ogranicza mnie limit wpłat na IKE w 2011 roku wynoszący 10077zł.
Co innego jeśli chodzi o fundusze inwestycyjne. Tutaj nie obowiązuje żadne ograniczenie, a można podejrzewać, że trwające spadki, a ostatnio można powiedzieć obsuwa, spowoduje wycofywanie się klientów z funduszy i umarzanie jednostek bądź konwersja do bardziej bezpiecznych. Ucieczka z funduszy, które mają w swoich portfelach akcje zmusi je do sprzedawania ich co spotęguje spadki na giełdach. I niestety nie pomogą w stabilizacji giełdy OFE, które mają mniej pieniędzy z naszych składek po ich obcięciu przez rząd.
Tak więc obserwuję giełdę i spróbuję łapać spadające noże. Albo się uda albo nie :)
Najwyżej zostanę inwestorem długoterminowym, co niejako jest wpisane w ideę IKE.

1 komentarz:

  1. Problem jest taki, ze nie wiadomo jak glebokie beda spadki i jak dlugo potrwaja. Ja bym teraz nic nie kupowala tylko patrzyla na to co sie dzieje.
    Ja osobiscie sprzedalam i zrealizowalam zyski.

    OdpowiedzUsuń