czwartek, 18 sierpnia 2011

Jak dobrze, że IKE posiada limit wpłat

Po dzisiejszym ponownym tąpnięciu na rynku akcji, zacząłem dziękować za to, że został wprowadzony limit wpłat na IKE. Po ostatnich zakupach akcji na Warszawskiej Giełdzie, liczyłem na odbicie i co prawda nastąpiło, ale niestety krótkotrwałe.
Limit wpłat na IKE w roku 2011 wynosi 10077zł. Wykorzystałem go wpłacając pieniądze ze sprzedaży euro. Ponieważ zostało mi jeszcze parę złotych złapałem się dzisiaj na tym, że znów chciałbym łapać "spadające noże" i kupić akcje. Jednak już nie mogę i sądzę, że po kolejnych złych danych ze światowych gospodarek, do dołków mamy jeszcze trochę.
Giełda, mnie początkującego gracza, wciągnęła bardzo. Gdybym mógł cały czas patrzyłbym na notowania online i przyglądał się transakcjom.
Więc zostanę przy rachunku maklerskim w formie IKE abym nie przepuścił więcej kasy. Tu obowiązują limity i nie stracę więcej niż ten limit wynosi.

1 komentarz:

  1. "przyglądał się transakcją"
    powinno być "transakcjom" bo mówisz o liczbie mnogiej.

    A odnosząc się do wpisu, kiedyś przeczytałem, że im dłużej patrzysz się na notowania, tym większe ryzyko, że wykonasz ruchy na których stracisz - jakoś to fajniej wtedy brzmiało, ale nie potrafię sobie dokładnie przypomnieć.

    OdpowiedzUsuń