niedziela, 5 lutego 2012

Mróz pustoszy mój portfel

Zima przypomniała sobie o nas i niestety nie sypnęła śniegiem tylko daje się we znaki mrozem. Temperatury spadają poniżej -20 stopni Celcjusza przez co mój piec centralnego ogrzewania spala niebotyczną ilość "błękitnego" paliwa czyli dość drogiego surowca jakim jest gaz.
O ile w zeszłym roku było więcej śniegu to ubytek w portfelu, który powstawał wskutek zwiększonych rachunków za gaz, rekompensowałem wpływami z dodatkowego zarobku.
Teraz śniegu nie ma więc nie da się zarobić na odśnieżaniu.
Co dziwne jak co roku w okresie mrozów PGNiG obniża dostawy gazu do dużych firm. Czy naprawdę nikt nie jest w stanie "przewidzieć", że w tym czasie rośnie zapotrzebowanie na gaz?

Ale w sumie co to kogo obchodzi? PGNiG i tak wyjdzie na swoje bo gdy bilans się nie będzie domykał to podniesie ceny gazu o kolejne kilka(naście) procent.
Dlatego też od przyszłego sezonu grzewczego mam zamiar przyczynić się do spadku zapotrzebowania na ten surowiec i przerzucić się na ogrzewanie drewnem bądź węglem.

2 komentarze:

  1. Jeśli masz możliwość pozyskania drewna, szczególnie taniego dobrego drewna to na pewno warto.

    Co do dostaw gazu tutaj raczej sprawa ma się z problemami przesyłowymi spowodowanymi mrozem. Dziwie się tylko, że takie duże firmy chemiczne nie zaopatrzyły się we własne zbiorniki rezerwowe, ostatnimi laty regularnie się je straszy przerwami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego lepiej zainwestować w kominek z piecem, gdzie masz możliwość podłączenia go do grzejników i palenia zarówno drewnem, czy też ekogroszkiem - ogrzewania wody, i wnętrza - i przy tym obniżenia kosztów. Jest to o tyle dobre że pozwala nam na prawdę dużo zaoszczędzić. Oczywiście na początku inwestujemy w to dość sporo, ale efekt jest jak najbardziej korzystny.

    OdpowiedzUsuń