poniedziałek, 24 października 2011

Optymizm na giełdach, pesymizm w sercu.

Giełdy idą do góry po kilka procent. Optymizm panuje choć chyba niewiele osób/inwestorów wie dlaczego. Wszyscy czekają na środowe decyzje i wierząc w czarodziejskie rozwiązania inwestują w akcje.
Nie wiadomo czy optymizm ten zagości na dłużej, a nie mam zamiaru wsiadać do tego pociągu.
Jakoś nie wierzę żeby nagle znalazły się miliardy euro na ratowanie Grecji, a przecież kolejna państwa ze strefy euro też już czekają w kolejce na pomoc. Bankructwo Grecji jest przesądzone, a czy za tym pójdzie też upadek strefy euro, wiele na to wskazuje.

Tak więc korzystając z tego optymizmu, ustawiłem kroczące stop lossy i ze swoim pesymizmem będę patrzył na to co będzie się działo po środzie.

Obym się mylił ale jeśli na giełdach znów zapanuje pesymizm to ja już będę bez akcji. Zostawię sobie tylko akcje spółki Bioton i będę czekał aż te akcje urosną o kilkaset % :).
Do emerytury mam czas.

1 komentarz:

  1. Hehe czemu optymizm? Bo teraz każdy okres bez złych informacji to okazja by coś podskoczyć do góry. Ceny akcji trzymają się bardzo nisko, więc nie ma co się dziwić, że jak nie jest źle to jest dobrze. Szkoda tylko, że źle jeszcze pewnie się bedzie powtarzać.

    OdpowiedzUsuń