środa, 9 lutego 2011

Pożyczki przez telefon nie dostałem

W grudniu zapłaciłem ostatnią ratę za telewizor. Od tamtej pory nic już nie łączy mnie z Lukas Bankiem i nie mam jak na razie zobowiązań wobec banków.

Wczoraj jednak zadzwoniła do mnie pani (podobno z właśnie tego banku) i zaproponowała mi pożyczkę na super, ekstra warunkach.
Pomyślałem, że nie zaszkodzi dowiedzieć się, co w dzisiejszych czasach (po podniesieniu stóp procentowych) oznacza super promocja na kredyt.
Pani czytała wszystkie moje dane, zarówno te dotyczące moich zarobków, czyli wszystko to co podawałem przeszło rok temu, ubiegając się o kredyt na zakup telewizora (nawiasem mówiąc, gdybym wtedy prowadził bloga, nie dał bym się nabrać na kredyt, przynajmniej na taki cel).

Wszystkiemu przytakiwałem i na koniec dowiedziałem się, że niestety nie mam zdolności kredytowej, na żadną pożyczkę. Trochę się zdziwiłem, że z moimi może i nie wielkimi zarobkami nie mam zdolności, a jeszcze bardziej, że skoro bank miał te wszystkie informacje, to po kiego dzwonią z propozycjami?

Dzisiaj udałem się do placówki Lukas Banku i po podaniu tych samych informacji, okazało się, że mam zdolność na 20 tysięcy i to na samo oświadczenie o dochodach.

Póki co kredyt, ani pożyczka mi nie potrzebne, ale przynajmniej wiem, że posiadam zdolność kredytową :)
Pozostaje jeszcze jedno pytanie, jak to się dzieje, że raz mi nie dadzą kredytu, a w placówce bez problemu.

Przy okazji dowiedziałem się, że nawet noworodek zmniejsza zdolność kredytową.
Pozostaje mi więc przez parę lat, ukrywać to, że mam syna :). Wtedy będę miał nie zagrożoną zdolność kredytową.

9 komentarzy:

  1. Hehe ogólnie dzieci zmniejszają zdolność, samochód też, wszystkie stałe wydatki... Ponoć na NK czy facebooku potrafią sprawdzać zdjęcia. A Pani pewnie dzwoniła, z ofertą, i chcieli Ci wcisnąć 40tyś na samochód :) Lub po prostu jeszcze za mało zarabiasz aby ta oferta była dla Ciebie... Ich systemy robią takie zonki, np dzwonią 3x z banku abyś ubezpieczył kartę, choć jest ubezpieczona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tia, dziwne ze dzwonili, skoro mogli od razu ustalic czy w ogole masz zdolnosc czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak zgadzam się z Piotrkiem. Udawała, że ciężko pracuje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć kiedyś pisałeś , że myślałeś o zmianie sieci cpmprofit. Wczoraj znalazłem taką sieć https://binlayer.com/ref-200720.html również płacą za wyświetlenia reklamy. Lecz przelicznik jest o niebo lepszy niż w cpmprofit. Płacą za 1000 odsłon około 1 euro. Są wypłacalni sprawdziłem w wielu źródłach. Jeśli byłbyś zainteresowany to proszę zarejestruj się z mojego linka :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Może liczyli, że powiesz iż dostałeś super podwyżkę. A ta promocja to zwykła przykrywka. Pani chciała za wszelką cenę wcisnąć kredyt, żeby mieć prowizję, ale pewnie po potwierdzeniu danych, komputer jej wyrzucił, że nie może Ci udzielić kredytu.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Piotrek
    Ale z tego co się orientuję, to te reklamy to wyskakujące okienka i żeby zaliczyli reklamę należy zamknąć to okienko. Poza tym, naliczają tylko z jednego adresu IP. Trzeba chyba mieć niezły ruch na stronie, żeby zarabiać. Ale może na innym blogu wypróbuję.
    W każdym razie dzięki za info.

    OdpowiedzUsuń
  7. Póki co, w naszym kraju pożyczki jednak najlepiej załatwia się w placówce banku. Te wszystki pseudo udogodnienia, telefon internet, tylko wprowadzają nie potrzebny zamęt. W placówce na spokojnie można zapoznać się z małym druczkiem, czy innymi dziwnymi zapisami w umowach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Od pożyczek i kredytów trzeba trzymać się z daleka. Skoro nas na coś nie stać, to tego nie kupujemy (oczywiście są sytuacje gdy trzeba ratować życie czy zdrowie, ale nie o tym tu)

    OdpowiedzUsuń