Tak więc przyszedł czas na kolejne inwestycje. Co prawda wielu twierdzi, że kupno samochodu, zwłaszcza nowego to strata pieniędzy to postanowiłem jednak, a dokładniej los, że spróbuję zarobić trochę pieniędzy na samochodzie.
Dzisiaj byłem w odwiedzinach u wuja i stałem się, chyba, szczęśliwym posiadaczem polskiej motoryzacyjnej myśli technicznej, fiata 125p. Co prawda lata spędzone w stodole niezbyt mu służyły no ale jak to mówią darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby.
Moje nowe cudo jest z 1979 roku i ma jeszcze hit tamtych lat czyli folie na podłodze.
Niestety będę musiał zainwestować wiele czasu i pieniędzy aby doprowadzić fiata do ładu. Może wreszcie będę miał hobby, które zrozumie rodzina bo ekonomia i finanse to dla nich niezrozumiałe marnowanie czasu.
Moja droga do niezależności finansowej, z potomstwem na karku, realizowana poprzez: oszczędzanie, inwestowanie i zarabianie. Zamierzam wykorzystać do tego: GPW, akcje, obligacje, surowce, fundusze inwestycyjne.
sobota, 25 lutego 2012
wtorek, 21 lutego 2012
Odkładanie na przyszłość dziecka
Gdy po raz pierwszy zostałem ojcem, postanowiłem zabezpieczyć przyszłość swojego dziecka poprzez inwestowanie pieniędzy. Do realizacji tego celu założyłem plan systematycznego oszczędzania w towarzystwie funduszy inwestycyjnych. W tamtych czasach moja świadomość inwestycyjna była dość niska dlatego też nie rozumiałem na jakich zasadach działają fundusze inwestycyjne, a dokładniej opłaty za ich zarządzanie. Okazało się, że niezależnie od tego czy wartość jednostek funduszu rośnie czy maleje opłaty są pobierane na takim samym poziomie. Dlatego też postanowiłem pieniądze zgromadzone w planie systematycznego oszczędzania przelać na swój rachunek maklerski w formie IKE.
Poza uniknięciem opłat za zarządzanie liczę na wyższy zwrot z tej formy inwestycji.
Poza uniknięciem opłat za zarządzanie liczę na wyższy zwrot z tej formy inwestycji.
poniedziałek, 20 lutego 2012
Tylko Chuck Norris potrafi dostać się na stronę banku BZ WBK
Miała być nowa twarz w reklamie banku BZ WBK, a tu od rana awaria. Nie można się dostać do systemu transakcyjnego, a jeśli nawet uda się zalogować to nie można zlecić przelewów. Niestety padnięcie systemu bankowego pokryło się z terminem w którym należy opłacić podatek jak i inne zobowiązania.
Chyba banki powoli przestają być instytucjami które gwarantują sprawne działanie systemu bankowego. Likwidacja lokat antybelkowych, w niedługim czasie prawdopodobne wprowadzenie opłat za karty (po wymuszonych obniżkach prowizji za płatności nimi), częste awarie systemów transakcyjnych i bankomatów, mogą spowodować, że ludzie mimo wielu akcji informacyjno - propagandowych, nie rozstaną się z gotówką i nadal będzie ona podstawowym środkiem płatniczym.
sobota, 18 lutego 2012
Emerytura - to bzdura
No i stało się. Sam wicepremier zabrał głos w sprawie emerytury z ZUS. Niestety jego wypowiedź choć prawdziwa to jednak powinna raczej paść z ust opozycji niż członka rządu.
Ale cóż. Skoro już padła to trzeba zdać sobie sprawę z tego, że jeśli nawet ludzie tak wysoko zasiadający w strukturze państwa stwierdzają po tylu latach rządzenia, że państwo nie zapewni godziwych emerytur, to coś w tym musi być.
Oczywiście panu ministrowi Pawlakowi łatwo mówić o "prywatnej" emeryturze. Zarabiając tyle jest w stanie wygospodarować pieniądze na oszczędzanie i inwestowanie.
Ale co mają powiedzieć ludzie, którzy czasem nie zarabiają nawet płacy minimalnej?
Gdy czytam gdzie nie gdzie, że każdy może zaoszczędzić jakiś procent swoich dochodów to się zastanawiam czy piszący te słowa nie zdają sobie sprawy, że ci ludzie już oszczędzają by przeżyć za te zarobki do następnej wypłaty. W związku z tym nie są w stanie odłożyć na przyszłość. Jeśli mają do wyboru kupić bochenek chleba albo marzenie o wyższej emeryturze za 30 czy 40 lat, wybiorą bochenek chleba.
środa, 15 lutego 2012
Będę bogaty ... i co dalej
Wielu z nas marzy o bogactwie, wolności finansowej i byciu rentierem. Próbujemy do tego dojść w racjonalny sposób np. poprzez zarabianie, oszczędzanie i inwestowanie ale i w mniej realistyczne jak hazard np. lotto.
Nieliczni dostają szansę od losu w postaci jakiegoś talentu.
No dobrze, staniemy się bogaci i co dalej?
W dzisiejszym świecie mamy dość dużo przykładów na to, że pieniądze szczęścia nie dają. Choćby życie tak zwanych celebrytów (ostatnio Whitney Houston) pokazuje nam, że bogactwo i sława nie niesie ze sobą radości z życia.
Nieliczni dostają szansę od losu w postaci jakiegoś talentu.
No dobrze, staniemy się bogaci i co dalej?
W dzisiejszym świecie mamy dość dużo przykładów na to, że pieniądze szczęścia nie dają. Choćby życie tak zwanych celebrytów (ostatnio Whitney Houston) pokazuje nam, że bogactwo i sława nie niesie ze sobą radości z życia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)