sobota, 15 czerwca 2013

Majowe podsumowanie drogi ku wolności finansowej

Maj okazał się mimo wszystko miesiącem dobrym dla mojego portfela. Zdołałem odrobić część strat poniesionych na akcjach KGHM.
Nie stawiałem stop lossa dzięki czemu zarówno w maju jak i w czerwcu moja strata stale się zmniejsza.
Postanowiłem, że znów zacznę szukać miejsca do lokowania pieniędzy na przyszłość dzieci. Co prawda jak na razie nie dysponuję zbyt dużymi kwotami ale szukam różnych produktów, gdzie można by zainwestować.

Podsumowanie
Początek - 6150zł

niedziela, 5 maja 2013

Wiosenny zjazd wartości portfela - podsumowanie kwietnia

Obecnie mój portfel składa się prawie wyłącznie z akcji. Niestety nasza GPW nie rozpieszcza inwestorów w przeciwieństwie do giełdy za oceanem.
Wartość mojego portfela spadła za sprawą zjazdu cen akcji spółki KGHM. Kupując akcje miedziowego giganta liczyłem, że uda mi się wstrzelić w dołek.
Niestety dane z Chin sprawiły, że cena miedzi spadła poniżej 7000$ co niekorzystnie wpłynęło na akcje KGHM'u.

Pocieszać się można tylko tym, że póki co strata jest tylko na papierze. Dopóki nie sprzedam akcji nie ma się zbytnio czym martwić. Oczywiście lepiej by było gdybym zarabiał, a nie tracił ale jak to bywa w inwestycjach, raz na wozie raz nawozem.

Podsumowanie
Początek - 6150zł

wtorek, 2 kwietnia 2013

Droga ku 6 zer na koncie - trzy lata od jej rozpoczęcia, podsumowanie

Minęło trzy lata od czasu kiedy postanowiłem sobie za cel dojście do miliona, a później do uzyskania wolności finansowej.
Rozpoczynałem z kwotą 6150 złotych. Przez ten czas inwestowałem w różne formy inwestycji. Na początek rachunki oszczędnościowe (bez belki), obligacje, fundusze inwestycyjne, złoto, srebro i akcje.
Na mojej drodze zdarzały się różne nieprzewidziane problemy. Jak na większości dróg w Polsce tak i na mojej pojawiały się koleiny, wyboje i katastrofy.
Rozbity samochód, uszkodzony dach przez który topniejący śnieg dostał się do mieszkania, czy choroby żony i dzieci.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

3 urodziny bloga

To już trzy lata odkąd rozpocząłem tworzenie bloga jak i swoją drogę ku niezależności finansowej (podsumowanie w następnym poście).
Przez ten czas przetestowałem kilkanaście buxów, współpracowałem z firmami, które płacą za wyświetlanie banerów, chciałem zarabiać z reklamą kontekstową - niestety wszystko z mizernym skutkiem.
Okazało się, że łatwiej znaleźć raz na jakiś czas jakąś fuchę niż zarobić "nic nie robiąc" na blogu czy stronie internetowej.
Ale dzięki temu poznałem trochę realia panujące w internecie. Trzeba było przyzwyczaić się do krytyki, złośliwych uwag, a przy okazji plebiscytu na blog o oszczędzaniu uodpornić się na ataki za równo na swoją osobę jak i rodzinę.

niedziela, 17 marca 2013

Inwestowanie w spółki groszowe - kasyno?

Gdy w tym poście napisałem, iż z powodu wydatków nie jestem w stanie dokładać pieniędzy do swojego portfela w związku z czym zacznę ostrzej grać na giełdzie, pojawiły się komentarze, iż moja strategia przypomina pójście do kasyna i liczenie na szczęście.
Nie wiem dlaczego niektórzy tak uważają. Przecież nawet w Wig20 znajdują się spółki groszowe czy złotówkowe. Więc czy inwestujący w nie faktycznie przypominają graczy w kasynie.
Ja jednak uważam, że nie.
Dlatego też trzymam się swojej strategii.
Kupuję takie właśnie akcje aby nawet przy drobnych wahaniach kursu, przy dużej ilości akcji zarobić jak najwięcej.

Ostatni mój sukces to zakup za całość akcji PGE po 16,02 i sprzedaż ich po 17,80.
Niestety akcje jeszcze bardziej poszły do góry ale nie chciałem aż tak ryzykować. Wolałem zgarnąć zysk niż obawiać się zjazdu ceny.

Teraz będę przyglądał się spółce PGNiG, może i tutaj wejście w odpowiednim momencie da okazję do zarobku.