Na wczorajszej sesji postanowiłem zaopatrzyć się w akcje. Mój wybór padł na akcje spółki PKOBP. Kupiłem 368 akcji. Dlaczego ta spółka?
Liczę na dość dużą dywidendę w roku 2012, a to ze względu na potrzeby budżetu. Zapewne ministerstwo finansów będzie chciało jak najwięcej pieniędzy wycisnąć ze spółek w których państwo ma udziały właśnie poprzez dywidendy.
Drugi powód to taki, że wycofano się z pomysłu sprzedaży akcji należących do skarbu państwa. Ponieważ nie będzie wtórnej oferty na akcje banku, akcje powinny w końcu zacząć rosnąć. Co prawda nie wiadomo jak mocno jeszcze kryzys da się we znaki sektorowi bankowemu czy ogólnie finansowemu to liczę jednak na to, że akurat w przypadku PKOBP zwrot z zainwestowanych pieniędzy w akcje będzie w 2012 roku zadowalający.
Już niedługo trzeba będzie pomyśleć gdzie ulokować pieniądze, które do tej pory leżą na kontach/rachunkach bezbelkowych. Wkrótce zostanie zlikwidowana możliwość omijania tego podatku więc trzeba gdzieś indziej zainwestować pieniądze.
Moja droga do niezależności finansowej, z potomstwem na karku, realizowana poprzez: oszczędzanie, inwestowanie i zarabianie. Zamierzam wykorzystać do tego: GPW, akcje, obligacje, surowce, fundusze inwestycyjne.
sobota, 31 grudnia 2011
Przestaję walczyć o oszczędzanie
Po kilku miesiącach próby uświadomienia żonie jak ważne jest oszczędzanie - poddaje się. Nie mam już ochoty walczyć o każdy zaoszczędzony grosz. Tłumaczenie, że świecenie światła w łazience z oknem w biały dzień nie ma sensu, nie przynosi skutku. Podobnie jak granie do 21 stopni gdy ja ustawiam na 20,5.
Tak więc od Nowego Roku wrzucam na luz. Ja będę oszczędzał nadal, a żona skoro ma inną wizję życia niech robi co chce.
Mam tylko nadzieję, że jej "burżujstwo" nie wydłuży dość znacznie osiągnięcia mojego celu.
A wszystkim czytelnikom bloga życzę sukcesów zarówno w życiu prywatnym jak i w inwestycjach. Do siego roku.
Tak więc od Nowego Roku wrzucam na luz. Ja będę oszczędzał nadal, a żona skoro ma inną wizję życia niech robi co chce.
Mam tylko nadzieję, że jej "burżujstwo" nie wydłuży dość znacznie osiągnięcia mojego celu.
A wszystkim czytelnikom bloga życzę sukcesów zarówno w życiu prywatnym jak i w inwestycjach. Do siego roku.
piątek, 30 grudnia 2011
Czy zrealizowałem własne tegoroczne plany
Koniec roku, pora więc na podsumowania.
Choć minął już rok, to jednak jakoś tak szybciej minął niż zwykle. Moje plany zawarłem w tym poście. Wszystkie udało się zrealizować dzięki wytrwałości i dążeniu do celu choćby i małymi krokami.
Mijający rok był całkiem niezły jeśli chodzi o wprowadzanie oszczędności i nowych pomysłów na dodatkowy dochód. Próbuję zarabiać w internecie dzięki programowi 20$2surf, żona dorabia jako opiekunka i udało się wynająć część domu pod działalność gospodarczą.
Niestety szalejący kryzys nie pozwolił na przyzwoity zwrot z inwestycji w akcje czy fundusze inwestycyjne. Nowy rok w tym względzie też nie napawa optymizmem.
Propozycje rządu dotyczące zmian wieku emerytalnego czy podnoszenie kosztów życia sprawia, że Sylwester nie będzie zbyt optymistyczny.
Pozostaje tylko wiara, nadzieja i miłość :)
Choć minął już rok, to jednak jakoś tak szybciej minął niż zwykle. Moje plany zawarłem w tym poście. Wszystkie udało się zrealizować dzięki wytrwałości i dążeniu do celu choćby i małymi krokami.
Mijający rok był całkiem niezły jeśli chodzi o wprowadzanie oszczędności i nowych pomysłów na dodatkowy dochód. Próbuję zarabiać w internecie dzięki programowi 20$2surf, żona dorabia jako opiekunka i udało się wynająć część domu pod działalność gospodarczą.
Niestety szalejący kryzys nie pozwolił na przyzwoity zwrot z inwestycji w akcje czy fundusze inwestycyjne. Nowy rok w tym względzie też nie napawa optymizmem.
Propozycje rządu dotyczące zmian wieku emerytalnego czy podnoszenie kosztów życia sprawia, że Sylwester nie będzie zbyt optymistyczny.
Pozostaje tylko wiara, nadzieja i miłość :)
środa, 28 grudnia 2011
Oszczędzam wodę, gaz i prąd, a rachunki wyższe
Dzisiaj dostałem "życzenia" noworoczne od PGE w postaci rachunku do zapłaty. I znów faktura jest na wyższą kwotę niż ostatnio.
Niestety okazuje się, że im więcej staram się oszczędzać na mediach tym mniejsze to przynosi efekty. Wciąż jesteśmy atakowani podwyżkami, które niwelują nasz trud i walkę o niższe rachunki.
Jeśli tak dalej będzie, to okaże się, że staniemy się jaskiniowcami, którzy będą mieszkać w nieogrzewanych domach, pić kranówkę i siedzieć przy świeczkach.
Może trochę przesadzam ale ciągłe podwyżki powodują, że dochodzi do absurdów. Gdy słyszę propozycję wyłączania nowoczesnych urządzeń elektrycznych by nie były w stanie stand-by bo rocznie możemy stracić 10zł, to ogarnia mnie przerażenie, że w naszych czasach dochodzi do takich rzeczy, by człowiek, który wymyślił tyle rozwiązań technicznych, musiał z nich rezygnować by starczyło mu na jedzenie.
Oby w przyszłym roku świat nam znormalniał.
Pozostaje tylko kupować akcje spółek zaopatrujących nas w media aby choć w postaci dywidendy zwracało nam się co nieco z zapłaconych rachunków.
Niestety okazuje się, że im więcej staram się oszczędzać na mediach tym mniejsze to przynosi efekty. Wciąż jesteśmy atakowani podwyżkami, które niwelują nasz trud i walkę o niższe rachunki.
Jeśli tak dalej będzie, to okaże się, że staniemy się jaskiniowcami, którzy będą mieszkać w nieogrzewanych domach, pić kranówkę i siedzieć przy świeczkach.
Może trochę przesadzam ale ciągłe podwyżki powodują, że dochodzi do absurdów. Gdy słyszę propozycję wyłączania nowoczesnych urządzeń elektrycznych by nie były w stanie stand-by bo rocznie możemy stracić 10zł, to ogarnia mnie przerażenie, że w naszych czasach dochodzi do takich rzeczy, by człowiek, który wymyślił tyle rozwiązań technicznych, musiał z nich rezygnować by starczyło mu na jedzenie.
Oby w przyszłym roku świat nam znormalniał.
Pozostaje tylko kupować akcje spółek zaopatrujących nas w media aby choć w postaci dywidendy zwracało nam się co nieco z zapłaconych rachunków.
niedziela, 18 grudnia 2011
Oszczędzanie to nie dziadowanie tylko racjonalne wydawanie
Czasem można się spotkać z krytyką idei oszczędzania. Polega ona na wyśmiewaniu osób, które nie wydają na zbędne rzeczy.
Przecież oszczędzać to nie znaczy przeżyć za złotówkę dziennie. To raczej sposób na takie wydawanie pieniędzy aby zaspokoić swoje potrzeby, nie przekraczając ich. Czyli wydawać na to co potrzebne, a nie zbyteczne.
Weźmy np. telefony. Dla mnie podstawową funkcją jaką powinny spełniać to możliwość pisania i wysyłania/odbierania sms'ów. Dlatego też nie mam zamiaru płacić więcej pieniędzy za dodatkowe bajery typu nawigacja, pakiety społecznościowe i takie tam.
jedzenie przygotowane samemu, przynajmniej według mnie, smakuje lepiej niż te w fast foodach. Dlatego też oszczędzam na jedzeniu na mieście ale nie dziaduję bo jem zdrowo i smacznie.
Przecież oszczędzać to nie znaczy przeżyć za złotówkę dziennie. To raczej sposób na takie wydawanie pieniędzy aby zaspokoić swoje potrzeby, nie przekraczając ich. Czyli wydawać na to co potrzebne, a nie zbyteczne.
Weźmy np. telefony. Dla mnie podstawową funkcją jaką powinny spełniać to możliwość pisania i wysyłania/odbierania sms'ów. Dlatego też nie mam zamiaru płacić więcej pieniędzy za dodatkowe bajery typu nawigacja, pakiety społecznościowe i takie tam.
jedzenie przygotowane samemu, przynajmniej według mnie, smakuje lepiej niż te w fast foodach. Dlatego też oszczędzam na jedzeniu na mieście ale nie dziaduję bo jem zdrowo i smacznie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)