Wczoraj było optymistycznie czyli o przywilejach z tytułu posiadania dziecka, dziś nieco pesymistycznie.
Niestety w związku z urodzeniem się dziecka, a dokładniej gdy skończy się urlop macierzyński, zostaniemy pozbawieni jednej pensji. Z racji tego, że żona przejdzie na urlop wychowawczy, nie będzie otrzymywać wynagrodzenia.
Na zasiłek wychowawczy się nie załapiemy, gdyż kwota 504zł na osobę netto, będzie przez nas przekroczona.
W związku z tym, po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, nasz budżet domowy, zostanie uszczuplony o kwotę 1500zł.
Moje wynagrodzenie, będzie musiało wystarczyć na pokrycie wszystkich kosztów czteroosobowej rodziny.
Obawiam się, że przy tej formie gospodarowania pieniędzmi, jaka obecnie funkcjonuje, nie damy rady. A pragnę nadmienić, że nie żyjemy "nad stan" i prawie zawsze oglądamy wydawaną złotówkę.
Jeśli nie uda mi się dorobić, to może być ciężko związać koniec z końcem.
Dlatego postanawiam, od listopada, wprowadzić dodatkową formę odkładania pieniędzy. Na rachunku oszczędnościowym, będę gromadził pieniądze, aby móc z nich skorzystać, gdy skończy się płatny urlop macierzyński. Będzie to dodatkowy fundusz, obok funduszu awaryjnego.
Mam nadzieję, że przez te 22 tygodnie macierzyńskiego, uda mi się choć trochę odłożyć pieniędzy.
Moja droga do niezależności finansowej, z potomstwem na karku, realizowana poprzez: oszczędzanie, inwestowanie i zarabianie. Zamierzam wykorzystać do tego: GPW, akcje, obligacje, surowce, fundusze inwestycyjne.
niedziela, 31 października 2010
sobota, 30 października 2010
Przywileje z tytułu urodzenia się dziecka.
Jak już opisuję na stronie, dziecko to inwestycja. Można się domyślać ile kosztuje w dzisiejszych czasach, posiadanie potomstwa.
Jednak oprócz wydatków są też, małe bo małe, przywileje dla rodziców noworodka.
1. Jeśli chodzi o matkę dziecka, to jeszcze będąc w ciąży jest chroniona przed zwolnieniem z pracy, jak również będąc na zwolnieniu lekarskim otrzymuje 100% wynagrodzenia.
2. Ojciec może z tytułu urodzenia się dziecka, wziąć urlop okolicznościowy, dwa dni, za które przysługuje również 100% wynagrodzenia. Co prawda nigdzie nie jest napisane, że tylko ojciec może brać taki urlop, ale w związku z tym, iż kobieta po urodzeniu dziecka przechodzi na urlop macierzyński, nie ma możliwości skorzystania z tego urlopu.
Jednak oprócz wydatków są też, małe bo małe, przywileje dla rodziców noworodka.
1. Jeśli chodzi o matkę dziecka, to jeszcze będąc w ciąży jest chroniona przed zwolnieniem z pracy, jak również będąc na zwolnieniu lekarskim otrzymuje 100% wynagrodzenia.
2. Ojciec może z tytułu urodzenia się dziecka, wziąć urlop okolicznościowy, dwa dni, za które przysługuje również 100% wynagrodzenia. Co prawda nigdzie nie jest napisane, że tylko ojciec może brać taki urlop, ale w związku z tym, iż kobieta po urodzeniu dziecka przechodzi na urlop macierzyński, nie ma możliwości skorzystania z tego urlopu.
piątek, 29 października 2010
Inwestycja w dziecko
Jako, że cykl dotyczący inwestycji jaką jest dziecko, a właściwie inwestycji w dziecko, robi się dość długi, postanowiłem stworzyć nową stronę o takim właśnie tytule.
Aby nie przeplatać postów poświęconych "normalnemu" inwestowaniu, a wydawaniu na dziecko, o kosztach związanych z pociechą będę pisał właśnie na stronie inwestycja - dziecko.
Moją intencją nie jest straszenie wydatkami przyszłych rodziców, tylko uświadomienie im, ile należy już mieć odłożonych pieniędzy, aby pojawienie się potomstwa, nie zaburzyło budowania swojej niezależności finansowej.
Chcę też unaocznić tym, którzy uważają, że becikowe w wysokości 1000zł to dużo jak na dziecko ile jest wydatków związanych z nowym obywatelem.
Oczywiście, że becikowe czy jeszcze istniejąca ulga w PIT na dziecko, nie przyczyniła się do chęci posiadania potomstwa, ale miło byłoby wiedzieć, że państwo troszczy się o obywateli, którzy "poświęcają" się dla kraju i podnoszą demografię.
W końcu to nie tylko wkład finansowy rodziców, ale też codzienny trud z rozbrykanym i głośno krzyczącym dzieckiem :)
Stwierdzenia typu "narobili dzieci, to niech się martwią" są bardzo krzywdzące. To właśnie te dzieci będą w przyszłości "płacić" nam emerytury, bo chyba nikt dzisiaj nie wierzy w to, że nasze składki staną się naszymi emeryturami, niezależnie czy te z OFE czy z ZUS-u.
Aby nie przeplatać postów poświęconych "normalnemu" inwestowaniu, a wydawaniu na dziecko, o kosztach związanych z pociechą będę pisał właśnie na stronie inwestycja - dziecko.
Moją intencją nie jest straszenie wydatkami przyszłych rodziców, tylko uświadomienie im, ile należy już mieć odłożonych pieniędzy, aby pojawienie się potomstwa, nie zaburzyło budowania swojej niezależności finansowej.
Chcę też unaocznić tym, którzy uważają, że becikowe w wysokości 1000zł to dużo jak na dziecko ile jest wydatków związanych z nowym obywatelem.
Oczywiście, że becikowe czy jeszcze istniejąca ulga w PIT na dziecko, nie przyczyniła się do chęci posiadania potomstwa, ale miło byłoby wiedzieć, że państwo troszczy się o obywateli, którzy "poświęcają" się dla kraju i podnoszą demografię.
W końcu to nie tylko wkład finansowy rodziców, ale też codzienny trud z rozbrykanym i głośno krzyczącym dzieckiem :)
Stwierdzenia typu "narobili dzieci, to niech się martwią" są bardzo krzywdzące. To właśnie te dzieci będą w przyszłości "płacić" nam emerytury, bo chyba nikt dzisiaj nie wierzy w to, że nasze składki staną się naszymi emeryturami, niezależnie czy te z OFE czy z ZUS-u.
środa, 27 października 2010
Hossa na złocie trwa. Nic tylko kupować i liczyć zyski
Od jakiegoś miesiąca, nie ma dnia, bym nie otrzymywał e-maili od pewnego sklepu internetowego o podobnym temacie.
Sam ,jak już pisałem, sprzedałem złote sztabki i póki co nie zamierzam inwestować w ten kruszec. Między innymi dlatego, że wszędzie słyszy się o złocie, czasem aż strach otworzyć lodówkę :)
Zastanawiam się tylko, czy w tym sklepie pracują odpowiedzialni ludzie. Przecież skoroobiecują sugerują, że cena złota za uncje przebije 1500 dolarów, a może i 1600, nie lepiej poczekać i później sprzedać z większym zyskiem.
Dlatego moim zdaniem, nie jest teraz właściwe, aby brać się za inwestycje w złoto. Nie wykluczam, że może drożeć, nawet do 2k dolarów, ale przy jednoczesnym umocnieniu złotego zysk już nie będzie tak duży w naszej walucie.
Sam ,jak już pisałem, sprzedałem złote sztabki i póki co nie zamierzam inwestować w ten kruszec. Między innymi dlatego, że wszędzie słyszy się o złocie, czasem aż strach otworzyć lodówkę :)
Zastanawiam się tylko, czy w tym sklepie pracują odpowiedzialni ludzie. Przecież skoro
Dlatego moim zdaniem, nie jest teraz właściwe, aby brać się za inwestycje w złoto. Nie wykluczam, że może drożeć, nawet do 2k dolarów, ale przy jednoczesnym umocnieniu złotego zysk już nie będzie tak duży w naszej walucie.
poniedziałek, 25 października 2010
Moja kolejna inwestycja, która ma ręce i nogi :)
a dokładnie druga :)
Co to za inwestycja?
Otóż wczoraj, po raz drugi, zostałem ojcem. Moja pierwsza inwestycja, ma już cztery lata i jak na razie nie znam jej stopy zwrotu :)
Druga inwestycja, to syn, w którego już zainwestowałem parę złotych.
Na swoim koncie mam już: posadzenie drzewa, spłodzenie syna. Zostało jeszcze wybudowanie domu. Z tym może być największy kłopot i wydaje mi się, że zrealizuję go dopiero, gdy dojdę do celu, sześciu zer na koncie.
Moja droga do niezależności finansowej, przez tą inwestycję, podejrzewam, że bardzo się wydłuży. Już teraz poszły spore sumy na ciąże itp.
Co to za inwestycja?
Otóż wczoraj, po raz drugi, zostałem ojcem. Moja pierwsza inwestycja, ma już cztery lata i jak na razie nie znam jej stopy zwrotu :)
Druga inwestycja, to syn, w którego już zainwestowałem parę złotych.
Na swoim koncie mam już: posadzenie drzewa, spłodzenie syna. Zostało jeszcze wybudowanie domu. Z tym może być największy kłopot i wydaje mi się, że zrealizuję go dopiero, gdy dojdę do celu, sześciu zer na koncie.
Moja droga do niezależności finansowej, przez tą inwestycję, podejrzewam, że bardzo się wydłuży. Już teraz poszły spore sumy na ciąże itp.
Subskrybuj:
Posty (Atom)