Mimo, ze blog ten poświęcony jest przed wszystkim inwestowaniu, zarabianiu, a zwłaszcza oszczędzaniu, to jednak mimo wszystko wypada złożyć wszystkim Paniom życzenia z okazji Dnia Kobiet.
Różnie ludzie podchodzą do tego święta i co ciekawe nie ma tu zdecydowanego rozgraniczenia między płciami. Zarówno w jednym jak i drugim "obozie", są zwolennicy jak i przeciwnicy świątecznego obchodzenia tego dnia.
Niemniej jednak ja przyłączam się do osób świętujący ten dzień i uszczupliłem dzisiaj swój portfel o pewną kwotę, aby podarować swojej żonie odrobinę luksusu :)
Moja droga do niezależności finansowej, z potomstwem na karku, realizowana poprzez: oszczędzanie, inwestowanie i zarabianie. Zamierzam wykorzystać do tego: GPW, akcje, obligacje, surowce, fundusze inwestycyjne.
wtorek, 8 marca 2011
poniedziałek, 7 marca 2011
Serwis eurobanku leży.
Od pewnego czasu próbuję się dostać do swojego konta w eurobanku. Póki co nie mogę nawet otworzyć strony głównej.
Nie można dostać się na żadną stronę/podstronę banku, nawet z innych linków.
Żadnej informacji o problemach, awarii czy choćby konserwacji serwisu.
A może to tylko u mnie. Choć próbowałem już przez dwie przeglądarki i nic.
Nie można dostać się na żadną stronę/podstronę banku, nawet z innych linków.
Żadnej informacji o problemach, awarii czy choćby konserwacji serwisu.
A może to tylko u mnie. Choć próbowałem już przez dwie przeglądarki i nic.
niedziela, 6 marca 2011
Czy sprawdzasz stan swojego konta w OFE
W związku z zamieszaniem wokół OFE, które od jakiegoś czasu wprowadza rząd, blogosfera jak i różne portale, postanowiłem sobie skontrolować wpłaty z zus'u do mojego OFE.
Zgodnie z przepisami, mam 10 lat aby upomnieć się o zaległe składki, których zus nie przekazał na moje konto w OFE.
Ponieważ niedługo będę obchodził 10 lecie pracy, zmobilizowałem się i poświęciłem pół dnia na to aby skontrolować wpływy składek.
Wiem, że nasz system emerytalny jest już w rozsypce, że rząd, aby łatać dziurę budżetową wprowadza destrukcję tego systemu. Nie wiadomo czy OFE przetrwa kolejne 10 lat i jaka będzie ich przyszłość.
Niemniej jednak, nawet jeśli OFE znikną, a składki zostaną wchłonięte przez zus, to chce wiedzieć ile mam na koncie, a ile zus mi zalega. Chociażby po to by w przyszłości opowiadać wnukom, że nie należy wierzyć państwu, rządowi ani tzw. umowom społecznym.
Zresztą ostatni wyrok w sprawie emerytur pomostowych, potwierdza moje obawy. Jeśli zgodność z Konstytucją motywuje się wyższą koniecznością społeczną, to pod to można podciągnąć, każdą ustawę. (nie wnikam tu w słuszność czy też nie, istnienia emerytur pomostowych czy wcześniejszych).
Z moich wielogodzinnych wyliczeń, przejrzenie wpływów z zusu do OFE, porównywanie przychodu, wyszło mi, iż zus na dzień dzisiejszy zalega mi (a dokładniej mojemu OFE) ze składkami na kwotę blisko 2000 złotych.
Do wyliczeń zastosowałem arkusz kalkulacyjny. Wpisałem wszystkie przelane składki z OFE i porównałem z tym co powinno być, czyli pomnożyłem swoją płacę brutto przez 7,3%.
Tak więc czeka mnie jeszcze złożenie wniosku do zus, o przelanie zaległych składek. Może uda się nawet dostać jakieś odsetki :)
A czy Ty też kontrolujesz przepływ składek z ZUS do swojego OFE?
Zgodnie z przepisami, mam 10 lat aby upomnieć się o zaległe składki, których zus nie przekazał na moje konto w OFE.
Ponieważ niedługo będę obchodził 10 lecie pracy, zmobilizowałem się i poświęciłem pół dnia na to aby skontrolować wpływy składek.
Wiem, że nasz system emerytalny jest już w rozsypce, że rząd, aby łatać dziurę budżetową wprowadza destrukcję tego systemu. Nie wiadomo czy OFE przetrwa kolejne 10 lat i jaka będzie ich przyszłość.
Niemniej jednak, nawet jeśli OFE znikną, a składki zostaną wchłonięte przez zus, to chce wiedzieć ile mam na koncie, a ile zus mi zalega. Chociażby po to by w przyszłości opowiadać wnukom, że nie należy wierzyć państwu, rządowi ani tzw. umowom społecznym.
Zresztą ostatni wyrok w sprawie emerytur pomostowych, potwierdza moje obawy. Jeśli zgodność z Konstytucją motywuje się wyższą koniecznością społeczną, to pod to można podciągnąć, każdą ustawę. (nie wnikam tu w słuszność czy też nie, istnienia emerytur pomostowych czy wcześniejszych).
Z moich wielogodzinnych wyliczeń, przejrzenie wpływów z zusu do OFE, porównywanie przychodu, wyszło mi, iż zus na dzień dzisiejszy zalega mi (a dokładniej mojemu OFE) ze składkami na kwotę blisko 2000 złotych.
Do wyliczeń zastosowałem arkusz kalkulacyjny. Wpisałem wszystkie przelane składki z OFE i porównałem z tym co powinno być, czyli pomnożyłem swoją płacę brutto przez 7,3%.
Tak więc czeka mnie jeszcze złożenie wniosku do zus, o przelanie zaległych składek. Może uda się nawet dostać jakieś odsetki :)
A czy Ty też kontrolujesz przepływ składek z ZUS do swojego OFE?
środa, 2 marca 2011
Działalność w blogosferze czyli podsumowanie roku dążenia do wolności finansowej
To już rok, od kiedy nie tylko podjąłem decyzję o rozpoczęciu drogi do niezależności finansowej, ale również poczyniłem konkretne kroki.
Pierwszym było szukanie inspiracji oraz gotowych przepisów na blogach poświęconych inwestowaniu, zarabianiu, a przede wszystkim oszczędzaniu.
Przez ten rok, moim zdaniem, nauczyłem się dość wiele. Oczywiście jest to jeszcze znikoma wiedza, ale mam nadzieję, że już będzie tylko łatwiej, choć nie zawsze odniosę sukces.
Przez ten rok, nie tylko poznałem zasady inwestowania na giełdzie papierów wartościowych, ale i sam po założeniu rachunku maklerskiego, zacząłem praktycznie inwestować w akcje spółek notowanych na warszawskiej giełdzie.
Dzięki czemu, moje inwestycje nie ograniczają się już tylko do skarpety czy rachunków oszczędnościowych.
Tworzenie bloga i pisanie postów, a zwłaszcza podsumowań miesięcznych portfela, dawało mi poczucie, że choć małymi krokami, to jednak wartość portfela się zwiększa. Może to i nie jest oszałamiające tempo, ale jak na pierwszy rok i zaczynanie z dość małą wiedzą na temat inwestowania, myślę, że nie było źle.
W minionym roku, wartość portfela dość znacznie się wahała. Było to związane zarówno z wzięciem pożyczki i kupieniem za nią euro, jak również planowany, choć w innym czasie, zakup samochodu.
Pierwszym było szukanie inspiracji oraz gotowych przepisów na blogach poświęconych inwestowaniu, zarabianiu, a przede wszystkim oszczędzaniu.
Przez ten rok, moim zdaniem, nauczyłem się dość wiele. Oczywiście jest to jeszcze znikoma wiedza, ale mam nadzieję, że już będzie tylko łatwiej, choć nie zawsze odniosę sukces.
Przez ten rok, nie tylko poznałem zasady inwestowania na giełdzie papierów wartościowych, ale i sam po założeniu rachunku maklerskiego, zacząłem praktycznie inwestować w akcje spółek notowanych na warszawskiej giełdzie.
Dzięki czemu, moje inwestycje nie ograniczają się już tylko do skarpety czy rachunków oszczędnościowych.
Tworzenie bloga i pisanie postów, a zwłaszcza podsumowań miesięcznych portfela, dawało mi poczucie, że choć małymi krokami, to jednak wartość portfela się zwiększa. Może to i nie jest oszałamiające tempo, ale jak na pierwszy rok i zaczynanie z dość małą wiedzą na temat inwestowania, myślę, że nie było źle.
W minionym roku, wartość portfela dość znacznie się wahała. Było to związane zarówno z wzięciem pożyczki i kupieniem za nią euro, jak również planowany, choć w innym czasie, zakup samochodu.
wtorek, 1 marca 2011
Podsumowanie najkrótszego miesiąca w roku
Luty za nami.
Najkrótszy miesiąc i najbardziej pracowity, przynajmniej dla mnie dobiegł końca. Można powiedzieć, że finiszował całkiem nieźle, przynajmniej jeśli chodzi o akcje. Uściślając, chodzi o akcje spółki Boryszew, które to podczas ostatnich dwóch sesji odrobiły stratę (przynajmniej ja zarobiłem choć malutko, ale zawsze to lepiej być minimum na plus niż na minus).
Miesiąc luty był bardzo pracowity, z powodu zakończenia szkoleń. Trzeb było wyrobić zaległe godziny tak, aby firma mogła zamknąć grafik i dopiąć budżet.
Tak więc, więcej zarobiłem niż myślałem, ale od marca ten sposób dorobienia się skończył. Może na jesieni znów będzie jakieś szkolenie, ale nie wiadomo. Dlatego pora rozglądać się za innymi sposobami zarobku, albo zwiększyć stopę zwrotu z inwestycji :)
Oto aktualny stan portfela.

W tym miesiącu uzyskałem następujące stopy zwrotu z inwestycji.

Wszystkie moje inwestycje, przyniosły w minionym miesiącu zysk. Nie jest on zbyt oszałamiający, chociaż gdyby każdy miesiąc kończył się takim wynikiem (przynajmniej procentowym) po roku byłby sukces.

Niestety nie odrobiłem jeszcze strat poniesionych w styczniu, więc liczę, iż marzec, a zwłaszcza optymizm związany ze zbliżającą się wiosną, przyniosą mi większe zyski zwłaszcza z akcji, w które inwestuję zarówno bezpośrednio poprzez rachunek maklerski (IKE), jak i fundusz akcji oraz fundusz dynamicznych spółek.
Ponieważ coraz częściej świeci słońce, to mimo mrozu, wkrada się w moje życie optymizm, który gdzieś się niedawno zgubił, co doprowadziło mnie do napisania postu o zwątpieniu w sukces mojej drogi do wolności finansowej.
Blog żyje własnym życiem. Statystyki niewiele się różnią od poprzedniego miesiąca, więc póki co nie będę ich przedstawiał na blogu.
Coraz większy ruch pochodzi z wyszukiwarki google, więc wynika z tego, że udaje mi się przekonać wyszukiwarkę do swoich postów :)
Najkrótszy miesiąc i najbardziej pracowity, przynajmniej dla mnie dobiegł końca. Można powiedzieć, że finiszował całkiem nieźle, przynajmniej jeśli chodzi o akcje. Uściślając, chodzi o akcje spółki Boryszew, które to podczas ostatnich dwóch sesji odrobiły stratę (przynajmniej ja zarobiłem choć malutko, ale zawsze to lepiej być minimum na plus niż na minus).
Miesiąc luty był bardzo pracowity, z powodu zakończenia szkoleń. Trzeb było wyrobić zaległe godziny tak, aby firma mogła zamknąć grafik i dopiąć budżet.
Tak więc, więcej zarobiłem niż myślałem, ale od marca ten sposób dorobienia się skończył. Może na jesieni znów będzie jakieś szkolenie, ale nie wiadomo. Dlatego pora rozglądać się za innymi sposobami zarobku, albo zwiększyć stopę zwrotu z inwestycji :)
Oto aktualny stan portfela.

W tym miesiącu uzyskałem następujące stopy zwrotu z inwestycji.

Wszystkie moje inwestycje, przyniosły w minionym miesiącu zysk. Nie jest on zbyt oszałamiający, chociaż gdyby każdy miesiąc kończył się takim wynikiem (przynajmniej procentowym) po roku byłby sukces.

Niestety nie odrobiłem jeszcze strat poniesionych w styczniu, więc liczę, iż marzec, a zwłaszcza optymizm związany ze zbliżającą się wiosną, przyniosą mi większe zyski zwłaszcza z akcji, w które inwestuję zarówno bezpośrednio poprzez rachunek maklerski (IKE), jak i fundusz akcji oraz fundusz dynamicznych spółek.
Ponieważ coraz częściej świeci słońce, to mimo mrozu, wkrada się w moje życie optymizm, który gdzieś się niedawno zgubił, co doprowadziło mnie do napisania postu o zwątpieniu w sukces mojej drogi do wolności finansowej.
Blog żyje własnym życiem. Statystyki niewiele się różnią od poprzedniego miesiąca, więc póki co nie będę ich przedstawiał na blogu.
Coraz większy ruch pochodzi z wyszukiwarki google, więc wynika z tego, że udaje mi się przekonać wyszukiwarkę do swoich postów :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)