Zbliża się koniec terminu na rozliczenie się z Urzędem Skarbowym. Większość walczy już z pitami, samodzielnie lub też korzystając z pomocy.
Jak co roku o tej porze przybierają na sile kampanie informujące o możliwości przekazania 1% należnego podatku dla organizacji pożytku publicznego.
Jedyne co budzi mój niesmak to to, że te kampanie mają mną wstrząsnąć i mam zdecydować czy przeznaczyć pieniądze na uciśnione zwierzęta, a może na nieuleczalnie chore dzieci.
Tak się zastanawiam, po co właściwie my płacimy podatki?:
- policja nie zapewnia bezpieczeństwa o czym świadczy liczba różnych agencji ochroniarskich, a jak już ma złapać jakiegoś przestępce to najpierw poturbuje niewinnych ludzi bo pomyli piętra
Moja droga do niezależności finansowej, z potomstwem na karku, realizowana poprzez: oszczędzanie, inwestowanie i zarabianie. Zamierzam wykorzystać do tego: GPW, akcje, obligacje, surowce, fundusze inwestycyjne.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozliczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozliczenie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 24 marca 2012
niedziela, 18 marca 2012
Pit-36 - walka z rocznym rozliczeniem podatkowym zakończona
W tym roku po raz pierwszy wypełniałem pit-36. Pokusiłem się dzisiaj o wypełnienie deklaracji podatkowej przez internet, podobno zwrot nadpłaty podatku jest dzięki temu szybszy.
Przy wypełnianiu pit-37 nie korzystałem z żadnej pomocy dzięki czemu oszczędzałem około 30zł.
Tym razem jednak udałem się po pomoc do fachowca i choć "straciłem" parę groszy to jednak zyskałem o wiele więcej. Otóż okazuje się, że kupno nieruchomości pod wynajem można zamortyzować. Co prawda jest warunek, że musi być starsze niż 5 lat ale w moim przypadku warunek ten został spełniony. Dzięki takiemu zabiegowi udało mi się "uniknąć" część podatku.
Można również wykazać stratę jeśli koszty remontu takiej nieruchomości przekroczą 30% wartości.
Przy wypełnianiu pit-37 nie korzystałem z żadnej pomocy dzięki czemu oszczędzałem około 30zł.
Tym razem jednak udałem się po pomoc do fachowca i choć "straciłem" parę groszy to jednak zyskałem o wiele więcej. Otóż okazuje się, że kupno nieruchomości pod wynajem można zamortyzować. Co prawda jest warunek, że musi być starsze niż 5 lat ale w moim przypadku warunek ten został spełniony. Dzięki takiemu zabiegowi udało mi się "uniknąć" część podatku.
Można również wykazać stratę jeśli koszty remontu takiej nieruchomości przekroczą 30% wartości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)