piątek, 2 sierpnia 2013

Wszystko na sprzedaż - czyli jak szybko odrobić straty

Korzystając z wolnego, jakie zrobiłem sobie od drogi ku wolności finansowej (choć wczorajsza i dzisiejsza "hossa" na KGHM napawa mnie optymizmem) postanowiłem sprawdzić co tam w telewizji pokazują.
Oczywiście nie ma jakiś porywających filmów czy seriali. Wszystko powtórki nawet sprzed kilku lat. Jednak na dłuższą chwilę zawiesiłem oczy na jakimś programie, który dotyczył "próby" wychowywania młodych ludzi.
Myślami wróciłem do nie tak dawno popularnej pewnej super niani, którą to można "podziwiać" w kampanii na rzecz posyłania 6 latków do szkół.

Zastanawiam się czy już naprawdę można wszystko sprzedać, swoją prywatność, prywatność swoich dzieci... Bo o ile my dorośli mamy świadomość tego (choć chyba nie wszyscy) co niesie za sobą pokazywanie publicznie swoich emocji o tyle dziecko nie jest w stanie tego zrozumieć. Czy ktoś pomyślał (choćby jakiś psycholog dziecięcy) ile zła może przynieść w przyszłości występ w takim programie?
Przecież tam dzieci pokazywane były w różnych sytuacjach nawet intymnych typu kąpiel. Jaka była/będzie reakcja rówieśników czy otoczenia?
Jak w przyszłości takie dziecko będzie funkcjonować w szkole, na studiach czy w pracy.
Oczywiście można powiedzieć, że do tego czasu wszyscy zapomną o tym programie, ale czy na pewno?, czy nie pojawi się ktoś kto odkopie archiwa, przeczesze internet by "dokopać" znienawidzonemu konkurentowi do awansu itp.

A może jednak przesadzam i powinienem własne dzieci zgłosić do jakiegoś programu dzięki czemu odrobię straty poniesione na giełdzie ...
Jednak nie, dziękuję. Za własną głupotę czy nietrafione inwestycje nie będą odpowiedzialni moi najbliżsi.

2 komentarze:

  1. Dla niektórych kasa jest najważniejsza i nie liczą się nawet najbliżsi. Smutne to, że sami gotują taki los własnym dzieciom. Zresztą ostatnio sporo przykładów na to, że nie każdy powinien być rodzicem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Popełniłeś błąd inwestując w 1 spółkę całką kasę. Choć patrząc co się dzieje od 4 sesji z KGHM to możliwe, że część starty odrobisz. Ja niestety póki co nie miałem wolny środków, ale gdybym miał to kupowałbym KGHM już przy kursie 114, nawet zastanawiałbym się czy na poziomie 128-129 jeszcze nie dokupić. Osobiście liczę, że uda się dojść do 150 zł za akcje i tu bym realizował swój zysk :)

    OdpowiedzUsuń