piątek, 15 kwietnia 2011

Kwietniowe cięcie kosztów

Kwiecień to miesiąc w którym muszę wraz z moją rodziną, zacisnąć pasa.
Życie niestety nie jest usłane różami i czasami, może zbyt często, okazuje się, że jest inaczej niż sobie zaplanowaliśmy. Gdy wraz z żoną postanowiliśmy powiększyć rodzinę, mieliśmy w planach, że po urlopie macierzyńskim wróci do pracy. Niestety z wielu względów żona przeszła na urlop wychowawczy i zostało nam żyć tylko z mojej pensji.
Dlatego należało wprowadzić dość radykalne kroki, by starczyło od pensji do pensji i jeszcze planuję kontynuować drogę do niezależności finansowej.
Niektóre kroki są dość radykalne i można je uznać za dziadowanie:
1. Sprzedaż jednego z samochodów (żona w domu z dzieckiem więc nie będzie jej potrzebny do dojazdu do pracy).
2. Rezygnacja z cyfryplus (mam sporą kolekcję filmów więc obędziemy się póki co bez telewizji, a informacje z internetu wystarczą).
3. Przejście na niższy pakiet internetu.
4. Wkrótce kończy się żonie umowa na abonament i przejdzie na telefon na kartę.
5. Ograniczenie wydatków na słodycze, alkohol i zabawki.
6. Ograniczenie korzystania z samochodu (już niedługo benzyna pewnie po 6zł).
7. Rezygnacja z planów wakacyjnych.
8. Odłożenie remontu w mieszkaniu.
9. Kupowanie używanych ubranek dla syna lub pożyczanie od znajomych.
10. Sprzedaż wszystkiego co niepotrzebne na aukcjach.
11. Płacenie za zakupy kartą debetową eurobanku aby po ostatniej zmianie tabeli opłat i prowizji uniknąć opłaty za nią.
12. Rezygnacja z karty kredytowej (obecnie limit mam większy niż zarobki więc nie ma co kusić losu).

Pod postem dotyczącym utrzymania 4 osobowej rodziny za 1800zł, pojawiały się różne komentarze. Zarówno informujące, że wiele rodzin za tyle się utrzymuje jak i takie, które uznawały, że będzie trudno.

Myślę, że w podsumowaniu portfela za kwiecień, pojawi się moje osobiste zdanie na ten temat, które będzie oparte na własnych doświadczeniach. Niezależnie od ilości komentarzy mało mi przychylnych nie zamierzam się poddawać i rezygnować z obranej przez siebie drogi. Na pewno trzeba będzie wprowadzić pewne korekty bądź wydłużyć ją w czasie ale wierzę, że za dwa czy trzy lata, gdy żona wróci do pracy, będę mógł z większym dochodem próbować nadrobić to co mi umknie przez ten czas.

Mam nadzieję wytrwać w swoim postanowieniu i prowadzić tego bloga, choć z obecnym dochodem, raczej nie będę miał spektakularnych zysków czy "świeżych" oszczędności do zainwestowania.

5 komentarzy:

  1. Przepraszam, że w tym miejscu ale zerknij na stan swojego portfela w pozycji Waluty. Czy wszystko tam jest ok?

    OdpowiedzUsuń
  2. Telefon na kartę nie jest najtańszym rozwiązaniem, o ile z niego korzysta :] Polecałbym pomyślenie o przejściu do play mają fajną ofertę za 19zł.

    A tak poza tym plan niczego sobie, może być gorzej z wykonaniem, zwłaszcza, że dość pesymistycznie do tego podchodzisz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Może lepiej zrezygnować z Eurobanku i założyć np. konto w Millenium ze zwrotem 3% płatności w supermarketach, sklepach spożywczych i stacjach paliw? Więcej:
    http://bankowe-okazje.blogspot.com/2011/03/multibank-dobre-konto.html

    OdpowiedzUsuń
  4. @PMB
    Przecinek się przesunął :)

    @Esper
    Na wychowawczym póki co nie korzysta. Właśnie mam zamiar kupić play na kartę wtedy ma darmowe do play.

    @Bankowe Okazje
    Nie mam w pobliżu placówki Millenium, a z doświadczenia wiem, że lepiej mieć pod ręką oddział czy placówkę gdy trzeba wyjaśnić jakieś wątpliwości. Eurobank też zwraca za płatności co prawda tylko 0,50% ale też coś.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Bankowe Okazje: a moim zdaniem nie ma co rzucać się na promocję danego banku. Ostatnie lata uczą nas, że tak szybko jak przychodzą promocje do banków, tak szybko z nich uchodzą, a my zostajemy z kontem za 10 zł / m-c.

    Co do życia za 1800 zł. Wszystko zależy od rodziny, ich potrzeb i...zachcianek.
    Na razie plan macie bardzo przemyślany. Aby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń