poniedziałek, 29 marca 2010

To już hossa czy początek korekty



Dzisiaj Wig20 po raz kolejny testuje poziom 2500 punktów. Chociaż jak na razie nie gram na giełdzie zarówno dlatego, że nie mam wystarczających funduszy jak i wiedzy, zastanawiam się czy nie nadchodzi korekta.

Bo czym ten hura optymizm jest spowodowany?

Przecież jak na razie końca kryzysu nie widać. Dane, które dość często docierają, jednego dnia są dobre drugiego złe.

Strefa euro podobno sięga dna przez Grecję, a i dług publiczny chyba wszystkich państw rośnie z niespotykaną siłą.

Dodatkowo u nas szykują się wybory, czyli dane dotyczące naszej "dziury" budżetowej, mogą być lekko podrasowane, jak to miało miejsce w Grecji.

No i kwestia sporu czy "dziura" jest dobrze liczona, bo składki OFE raz liczą, a raz nie.

Czy nie uważacie, że po wyborach dziura bauca okaże się "pikuś" w stosunku do tego co zgotował nam obecny rząd czy kryzys jak kto woli?

Podejrzewam, że dopóki te wszystkie kwestie związane z obecnym "optymizmem" nie nabiorą realiów, w każdej chwili wig20 może zjechać poniżej 2000 punktów.

4 komentarze:

  1. moim zdaniem giełda jeszcze będzie rosła co najmniej do wakacji. właściwie jestem tego pewien bo zainwestowałem 10k :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak czytam relacje z Grecji to mi włos na głowie się jeży. Myślę że nas nie dotknie. Choć Grecja bardzo zadłużyła się na zorganizowanie olimiady - więc żebyśmy nie powtórzyli tego samego błędu z Euro2012!

    OdpowiedzUsuń
  3. fakt. zadłużenie u nas rodzi dość duże obawy. ciekawe kto stoi za tymi wzrostami?

    OdpowiedzUsuń
  4. no to teraz będzie zjazd w dół. myślę, że zatrzymamy się w okolicy 2500, a potem na dwoje babka wróżyła

    OdpowiedzUsuń