piątek, 12 marca 2010

Prywatyzacja PZU

Coraz częściej słyszę o prywatyzacji PZU. Pojawiają się przybliżone terminy jak i ilość akcji do rozdysponowania między inwestorami zarówno indywidualnymi jak i zagranicznymi.

Zastanawia mnie czy ludzi ogarnie taki sam "szał" zakupów jak w przypadku PGE. Dźwignie, lewary specjalne kredyty bankowe, a potem prawie klapa.

W przypadku PGE wystarczyło trochę poczekać i kupić akcje na giełdzie bez kolejek, zapisów i nerwów o wiele taniej i w większych ilościach.

Jeśli chodzi o PZU może być podobnie. To, że jest to największa instytucja ubezpieczeniowa w Europie Wschodniej i ma najwyższy rating, wcale nie oznacza, że jej akcje poszybują wysoko. O ewentualnych zyskach takich firm decydują klienci, a jak wiemy ten ubezpieczyciel nie należy zarówno do najtańszych jak i nie słynie z bezproblemowego wypłacania odszkodowań (o czym napiszę już niedługo gdy otrzymam od nich decyzję).

Podsumowując.
Przygotuję parę złotówek na akcje PZU ale poczekam z zakupem gdy akcje wejdą na rynek. Podejrzewam, że w przypadku tej firmy lepsza będzie strategia kup i trzymaj, gdyż na początku akcje będą spadać.

Ale to tylko moja teoria. Nikogo nie namawiam, żeby kupował albo nie. Każdy dysponuje własnymi pieniędzmi tak jak mu się podoba.

4 komentarze:

  1. też mam takie odczucia. ale jak wszędzie jest ryzyko jest zabawa. ja jednak poczekam na debiut i ewentualnie wtedy kupię akcje. wydaje mi się że taniej

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli przepowiadają dzisiaj, że będzie 30 akcji na osobę. z wyliczeń można dojść do wniosku, że starczy dla około 300 tysięcy osób. a co jeśli będzie więcej chętnych? zmniejszą liczbę akcji dla pojedynczego inwestora?

    OdpowiedzUsuń
  3. za duża akcja z tą prywatyzacją. wszyscy namawiają zupełnie jak z PGE, a wiadomo jak się skończyło

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak nachalną prowadzą reklamę tych akcji, że wydaje mi się, że może być redukcja akcji, a wtedy nie ma sensu kupować jakiś 10 akcji na przykład.

    OdpowiedzUsuń