Jak zapowiadano, już wkrótce nastąpi prywatyzacja największego (jak na razie) ubezpieczyciela czyli Powszechnego Zakładu Ubezpieczeniowego. Prospekt emisyjny został właśnie zatwierdzony przez Komisję Nadzoru Finansowego.
Prawdopodobnie giełdowy debiut będzie w połowie maja 2010 roku.
Będzie to największy w tym roku debiut w całej Europie.
Oferta ma obejmować niecałe 30% akcji spółki.
Dla inwestorów indywidualnych najprawdopodobniej przypadnie po 30 akcji.
Z tego co wiadomo nie trzeba będzie stosować lewarów jak przy ofercie akcji PGE dzięki czemu wielu z inwestorów nie straci sporo pieniędzy nie tylko swoich ale i tych pochodzących z kredytów.
Jeśli chodzi o cenę w czasie czy zaraz po debiucie, wydaje mi się, że spadnie. Może się mylę ale jeśli do tego czasu zdecyduję się rozpocząć grę na giełdzie, to nie będzie to spółka, na której akcje się zapiszę. Myślę, że po debiucie wartość akcji spadnie.
Nie bez znaczenia jest również to, że spółka traci jednak klientów, a zwłaszcza traci zaufanie klientów.
Likwidacja szkód pozostawia wiele do życzenia, a i podejście do klienta jest również nie najlepsze (no chyba, że przychodzi się zapłacić składkę, albo rezygnację z ich usług).
Najwięcej jak dotąd zarobili na akcjach pracownicy, którzy je dostali jako akcje pracownicze parę lat temu.
Reasumując.
Debiut największy w europie, największa firma ubezpieczeniowa i może największa strata przynajmniej przy debiucie.
Ale kto ma wolne około 10k i jest w stanie zaakceptować dość spore ryzyko i dużą zmienność wartości akcji, może sobie kupić pakiet 30 akcji i czekać na rozwój sytuacji.
Moja droga do niezależności finansowej, z potomstwem na karku, realizowana poprzez: oszczędzanie, inwestowanie i zarabianie. Zamierzam wykorzystać do tego: GPW, akcje, obligacje, surowce, fundusze inwestycyjne.
środa, 14 kwietnia 2010
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Giełda i rynek walutowy - pierwszy dzień roboczy po tragedii narodowej
Dzisiejszy dzień na rynkach: giełdzie i walutach napawa optymizmem. Mimo pewnych zakusów niektórych na szybkie wzbogacenie lub jak niektórzy tłumaczą "minimalizacji strat" po ogromnej tragedii narodowej rynki zachowały się bardzo pozytywnie. Nie było ataku spekulantów, nie było wyprzedawania akcji itd., itp.
Jest to dość zadziwiające, że tacy drobni (z niewielkim kapitałem w stosunku do ogromnych instytucji finansowych) inwestorzy (a dokładniej niektórzy z nich), którzy prowadzą blogi lub je czytają, połakomili się na to by kupić parę euro, aby zarobić na ewentualnym osłabieniu złotówki. Jest to dość przykre.
Nie chcę nikogo oceniać. Każdy z nas ma cel (zarobić, zostać rentierem czy zdobyć niezależność finansową), ale pozostaje smutek i żal, że to my, Polacy, liczyliśmy na spadek złotego i walutomat pracował pełną parą.
Smutne :(
Jeśli ktoś chce teraz spekulować, to mogę mu podpowiedzieć teraz, że od następnych dni, może się sporo zmienić na giełdzie czy rynku walutowym.
Jakoś nie wierzę, że politycy, choć teraz deklarują jak to będą współpracować, nie zaczną znowu walki politycznej. Wiemy, że teraz tylko jedna partia się liczy i ma pełną władzę, ustawodawczą i wykonawczą (przynajmniej do wyborów prezydenckich). Dlatego rynki będą bacznie obserwować "walkę" o kolejne stanowiska po tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem. I tu widzę możliwość działania spekulantów oraz inwestorów wycofujących swoje fundusze do czasu wyboru nowego prezydenta.
Ja z powodu śmierci Pana Prezydenta (oraz innych przedstawicieli Państwa Polskiego, którzy lecieli na uroczystości w Katyniu), wyrażając swój smutek i żal po przywódcy Państwa Polskiego, przez cały okresu żałoby nie będę inwestował.
Tak, wiem, nie mam jakiegoś wielkiego kapitału nie gram na giełdzie więc mi łatwo bo nic nie stracę. Ale mimo wszystko takie jest moje postanowienie.
Żegnam Cię Panie Prezydencie. Będę pamiętał wszystkie te rzeczy, które Pan robił jako prawdziwy patriota dla Naszego Kraju. Lech Kaczyński - walczył o pamięć ofiar, które poniosły śmierć w imię: Bóg, Honor, Ojczyzna
Cześć im pamięci
Jest to dość zadziwiające, że tacy drobni (z niewielkim kapitałem w stosunku do ogromnych instytucji finansowych) inwestorzy (a dokładniej niektórzy z nich), którzy prowadzą blogi lub je czytają, połakomili się na to by kupić parę euro, aby zarobić na ewentualnym osłabieniu złotówki. Jest to dość przykre.
Nie chcę nikogo oceniać. Każdy z nas ma cel (zarobić, zostać rentierem czy zdobyć niezależność finansową), ale pozostaje smutek i żal, że to my, Polacy, liczyliśmy na spadek złotego i walutomat pracował pełną parą.
Smutne :(
Jeśli ktoś chce teraz spekulować, to mogę mu podpowiedzieć teraz, że od następnych dni, może się sporo zmienić na giełdzie czy rynku walutowym.
Jakoś nie wierzę, że politycy, choć teraz deklarują jak to będą współpracować, nie zaczną znowu walki politycznej. Wiemy, że teraz tylko jedna partia się liczy i ma pełną władzę, ustawodawczą i wykonawczą (przynajmniej do wyborów prezydenckich). Dlatego rynki będą bacznie obserwować "walkę" o kolejne stanowiska po tragicznie zmarłych pod Smoleńskiem. I tu widzę możliwość działania spekulantów oraz inwestorów wycofujących swoje fundusze do czasu wyboru nowego prezydenta.
Ja z powodu śmierci Pana Prezydenta (oraz innych przedstawicieli Państwa Polskiego, którzy lecieli na uroczystości w Katyniu), wyrażając swój smutek i żal po przywódcy Państwa Polskiego, przez cały okresu żałoby nie będę inwestował.
Tak, wiem, nie mam jakiegoś wielkiego kapitału nie gram na giełdzie więc mi łatwo bo nic nie stracę. Ale mimo wszystko takie jest moje postanowienie.
Żegnam Cię Panie Prezydencie. Będę pamiętał wszystkie te rzeczy, które Pan robił jako prawdziwy patriota dla Naszego Kraju. Lech Kaczyński - walczył o pamięć ofiar, które poniosły śmierć w imię: Bóg, Honor, Ojczyzna
Cześć im pamięci
piątek, 9 kwietnia 2010
Mniej papierków dla inwestujących w funduszach inwestycyjnych
Sejm przyjął nowelizację ustawy o funduszach inwestycyjnych.
Zgodnie z nią, fundusze inwestycyjne będą mogły informować klientów o kupnie, zbyciu i konwersji jednostek uczestnictwa nie tylko na papierze ale również przez internet.
Do tej pory dostawaliśmy potwierdzenie papierowe co w moim przypadku następowało po około dwóch tygodniach. Zdarzały się sytuacje, że zanim otrzymałem papierowe potwierdzenie zakupu jednostek, fizycznie ich już nie miałem bo je sprzedałem :)
Teraz takie potwierdzenie, będą mogły fundusze przesyłać na przykład na pocztę elektroniczną
Tak więc jak nasi posłowie się postarają, to raz na jakiś czas zrobią coś dobrego, aby ułatwić życie obywatelom, w tym wypadku nam oszczędzającym i inwestującym, choć na prawdę bardzo rzadko się to zdarza :)
Ważne dla inwestujących w fundusze inwestycyjne - nowa dyrektywa MiFID
Jak informuje bank PKO SA (link) z dniem 21 kwietnia wchodzą w życie wytyczne do dyrektywy MiFID. Zgodnie z nimi klienci, którzy chcą inwestować przez internet (kupować, zbywać, konwertować) w jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, muszą przed dniem 20 kwietnia podpisać w formie pisemnej (osobiście lub poprzez pełnomocnika) nową umowę. Jak wynika z informacji zamieszczonej na stronie prawdopodobnie trzeba będzie podpisać umowę w placówce banku, który prowadzi dystrybucję funduszy inwestycyjnych.
W najgorszej sytuacji są obecnie wszyscy inwestujący przez supermarket funduszy inwestycyjnych (SFI) w mbanku. Nie ma jeszcze informacji na stronie mbanku w jakiej formie zostanie wykonana dyrektywa MiFID. Trudno sobie wyobrazić aby klienci biegali teraz po całym kraju (a niektórzy europie) szukając przedstawicielstwa (placówki) towarzystwa funduszy inwestycyjnych aby podpisać nową umowę, a bez niej po 21 kwietnia 2010 roku nie będzie można zrobić niczego z posiadanymi już jednostkami funduszy.
Dlatego dzwońcie, pytajcie swoich banków aby nie zaspać.
Jeśli ktoś uzyska konkretne informacje, może je przedstawić w komentarzach.
wtorek, 6 kwietnia 2010
Czy czas już zacząć grać na giełdzie?
A konkretnie czy w obecnym stanie naszej giełdy pora rozpocząć inwestowanie?
Moim skromnym zdaniem nie.
Czas na wchodzenie na giełdę był jakiś czas temu, gdy Wig20 był poniżej 2000 punktów. Obecnie, według mnie, indeksy na naszej giełdzie jak i na giełdach światowych w każdej chwili mogą spaść i to dość znacznie.
Wynika to z pewnego paradoksu. A mianowicie lepsze dane z Ameryki mogą stworzyć obawy, że FED zdecyduje się podnieść stopy procentowe i w między czasie wyciągnąć trochę dolarów z rynków, które wpompowali w okresie kryzysu światowego gdy musieli ratować swój system finansowy.
Umacniający się dolar, ma wpływ zarówno na rynek akcji jak i rynki surowcowe. Rodzi to obawy, że inwestorzy będą chcieli zrealizować zyski z akcji co doprowadzi do spadków.
Kolejnym argumentem za spadkami jest to, że jak pamiętamy rok 2007, kiedy wszędzie mówiło się o stopach zwrotu z akcji czy funduszy akcji (obawiałem się, że i moja lodówka o tym będzie piszczała), ludzie rzucili się do zakupów no i ... wiadomo co było.
No i jeszcze jest obawa, że inwestorzy w oczekiwaniu na prywatyzacje PZU, będą pozbywać się akcji, aby mieć kapitał na walory naszego ubezpieczyciela.
Oczywiście nie mam pewności, może równie dobrze indeks iść do góry i przebić poziomy z 2007 roku, ale powinni wszyscy, którzy chcą teraz wejść na giełdę czy to przez akcje czy fundusze, poważnie się zastanowić.
A jakie jest Wasze zdanie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)